reklama

Odskocznia;))))

kłaczek ekstremalna czy nie,ważne,że jest:-D Ja po tym co się stało też rzuciłam się wir pracy w domu i na ogrodzie. Dostałam masakrycznego adhd;-)Po tylu miesiącach dopiero niedawno wyhamowałam...
 
reklama
Ciężarna,ale ze znakiem zapytania,małe komplikacje niestety,więc co i jak dowiem się dopiero na wizycie za tydzień:( Mi to moje adhd bardzo szybko naprostowało psychikę...;-)
 
anastazja no odkad zalozylismy ten spor jest cisza.facet sie nie odzywa.ma jeszcze ok 2 tyg...kiecka wrocila juz nie odsylalismy.ja wiem,ze sie nie odezwie.transakcje robi na biezaco,bo czytam komentarze...dobija mnie to.wlasnie mialam ci pisac.
 
emka - wiem że łatwo się mówi, i moja rada będzie głupia :-p ale pozytywne myślenie zbawi świat :-D:-D Powiem tak, jak byłam w ciąży to nie wiedziałam co mi może grozić i jak w 9 tyg zaczęłam plamic i trafiłam do szpitala to grzecznie leżałam o nic się nie pytając, a w między czasie miałam normalnie potop jak okres :szok: ale myślałam sobie - spoko , przecież jestem w szpitalu to wiedzą co robić:confused2: USG robili mi tylko 1 dnia , chyba 3 i ostatniego :eek: Żyłam w błogiej nieświadomości - ale też mi nic nie bolało. Za to teraz gdybym nie daj Boże trafiła do szpitala z plamieniem , bym pewnie lekarzy zamęczyła :-D Reasumując - lepiej nic nie wiedzieć i myśleć że tak powinno być :tak:
karola - dawaj linka do gościa, a próbujesz cały czas do niego się dodzwonić?
 
Emka, ja nie mam adhd w zaden sposob - ja model kanapowy jestem, ale w tej chwili zajecie sie przeprowadzka jest dobre. Tylko zeby jeszcze noce... Spac sie boje.
Karola, a pomecz faceta telefonem! Najlepiej z roznych numerow.
Anastazja, za pierwszym razem tez nie bralam pod uwage ze cos moze byc nie tak, ale jak zaczelam plamic od razu zaliczylam panike bo to byl dla mnie sygnal ze cos sie dzieje nie tak. Kolejne razy... Jak zobaczylam plamienie, to nadzieja byla juz tylko zyczeniem - wiedzialam ze juz po wszystkim. Ech...
Rajmund jest Polakiem, oczywiscie, on jest tu niespelna 4 lata, ja prawie 2, pracowalismy oboje, ja od stycznia jestem na macierzynskim. Dom kupilismy tani, biorac kredyt na hipoteke tego wlasnie domu, udalo nam sie uzbierac 10% jego wartosci - po prostu mieszkamy jeszcze w wynajetym domu i rata kredytu wychodzi tyle co placimy za wynajem. Troche nonsens, prawda? Wiec jak tylko udalo sie znalezc dom na ktory nas stac, a sensowny...
 
Ostatnia edycja:
Czyli dobrze pamiętałam, ale wolałam się upewnić :-D A pracowałaś legalnie na etacie - bo to i akurat umknęło, ale i tak - jesteście tam 4 lata, a już Was stać i co najważniejsze Wam przyznali kredyt - Wam zaufali. My mamy mieszkanie własnościowe i jak chcieliśmy wziąć kredyt na 10% wartości mieszkania to musieliśmy przedstawić dokumenty o dochodach o tym i o tamtym. Więc jakbym poszła teraz brać kredyt na mieszkanie, to pomimo że oboje pracujemy i mamy własne mieszkanie to i tak byśmy nie dostali kredytu pod następne mieszkanie - inna sprawa że u nas chyba 10% nie wystarczy - ale tutaj mogę się mylić, jakby co to w BIKu mamy idealną "przeszłość" bo na raty trochę rzeczy wzięte i spłacone przed czasem, tak samo jak małe pożyczki:sorry: Życie wszędzie jest ciężkie , ale w niektórych krajach łatwiejsze - u Was większe zarobki - ale od razu słyszę że droższe życie, może i tak - ale ubrania macie dużo tańsze na wyprzedażach :cool: czy się mylę ?:eek: To tak samo jak porównać Kraków i Warszawę - wszyscy krzyczą że w Warszawie droższe jest życie, ale jak się idzie na głupie piwo do knajpy to prawie o połowę jest taniej :szok: Z Kraku na rynku piwo za 12,9 :-D:-D:-D:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry