reklama

Odskocznia;))))

reklama
Gatto jutro po wszystkim daj znac Myszce jak się czujesz i ona niech nam tu migiem zdaje relacje!!!! Trzymamy mocno kciuki!!!Wszystko bedzie dobrze kochana!!!Tulam mocno,nie boj sie.
 
Anastazja - idźmy razem a potem na miłość boską zaciążmy razem!
NOOOOOOOOOOOOO, Ja jestem ZA :-):-)
emka - Gratuluję!!! Limit nieszczęść wyczerpany, teraz tylko Dobrze, Szczęście i inne takie pozytywne słowa niech zagoszczą na stałe :tak:
gatto - to dzisiaj ta operacja tak ? Nie bój się, jesteśmy z Tobą wszystkie :tak:

Kto wygrał w totka, przyznawać się , Ja na 6 losowań trafiłam tylko jedna jedyna jedynkę :-(:wściekła/y::crazy: zagrałam też w kaskadę z ciekawości i co ? i też zabrakło mi dosłownie 2 cyferek żeby wygrać przynajmniej 2 pln :cool:
 
Kobietko - ja nie zagrałam. nie wiem czy bym chciała wygrać aż tyle kasy. tzn. chcieć pewnie bym chciała ale jak sobie pomyśle jak bardzo ludzie się zmieniają przez pieniądze to nie wiem czy mi nie lepiej tak jak jest:confused:

Emka - pisałam na cpp ale tu też gratuluję serducha!

Gatto - &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&


macie jakieś wieści od Aniunni?
 
Bett kochana, nie wszyscy sie zmieniaja majac nagle pieniadze ;-) najgorsze to jest to, ze nagle pojawia sie w Twoim gronie kupa pseudo przyjaciol... kochajaca sile pieniadza:no: i wtedy czesto z ciezkim sercem czlowiek ich segreguje... charakter czlowieka sie nie zmienia, tylko w odpowiednich okolicznosciach wylaza te nienajlepsze jego strony ;-)
 
Myszko - między innymi o to też mi chodziło, że niestety takie wygrane często weryfikują nasze relacje ze znajomymi i z rodziną. a z tego co się słyszy to właśnie te relacje rodzinne najłatwiej popsuć takimi pieniędzmi... wygrać bym chciała ale nie wiem czy aż 50mln:confused:
 
Bett jestem pewna, ze nadmiar bys dobrze ulokowala ;-) ja nie gram, bo wg mnie to najwieksza i legalna piramida :-D
a jak tam czop ruszylo sie cos ??


Zjola od wczoraj podczytuje Twoj blog, rewelacyjny,wciagajacy o malo nie przejechalam stacji do dentysty ;-) tak sie zaczytalam.
 
Myszko - w sobotę byłam w szpitalu na KTG i pani doktor mnie tak mocno zbadała, że pojawiło się krwawienie a później albo mi się zrobił jakiś skrzep albo to właśnie czop odszedł. czy to był skrzepik czy czop myślałam że może coś się po tym ruszy ale na razie cisza... a Ty Kochana jak się czujesz? są już jakieś pierwsze nieśmiałe łaskotki?
 
reklama
Bett kochanie cos tam laskocze lekko, jak na jelita to za wysoko ;-) czujemy sie dobrze :-) wczoraj bylismy na rwaniu zeba, ktory mi sie zlamal na "swiezutkiej" buleczce, a ze juz byl pozbawiony nerwu to decyzja mogla byc tylko jedna ;-) dzis mimo paskudnej pogody musze jechac na kontrole ale ogolnie ani stresu, ani bolu jedynie lekkiego stracha mialam ;-) ale juz mam to z glowy :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry