reklama

Odskocznia;))))

witajcie kochane.dziekuje za rady...sa dla mnie cenne.bede musiala pomyslec cos w kwestii odnajdywania sie na nowo...narazie jednak noc byla ciezka..mala dala nam popalic-budzila sie co godzine od 19ej do 24ej...poklocilam sie z mezem,a rano jak wychodzil do pracy powiedzial mi tylko,ze potraktowalam go jak smiecia i to nie poraz pierwszy...ze przy mnie czuje sie wlasnie tak...wiecznie chodze zdenerwowana...generalnie nie wiem na co...przez to bardzo duzo sie klocimy.wiem,ze wina za to co sie dzieje lezy po mojej stronie...nie potrafie jednak sie zmienic,jakos uspokoic...zastanawiam sie coraz bardziej nad wizyta u psychologa,moze dostane jakies leki na wyciszenie?? jesli dalej tak bedzie wszystko sie skonczy...pisalyscie o romantycznych wieczorach itd...jestem za,ale dopoki nie zmienie sie,nie opanuje swoich emocji to nic z tego nie bedzie...pojdziemy gdzies,bedzie milo,a w domu wszystko wroci...musze najpierw zrobic porzadek sama ze soba zeby moc zaczac naprawiac moj zwiazek z mezem...ciezko mi i przykro,bo wiem,ze go ranie,ale nie mam w sobie sil zeby pokonac ta wieczna złosc...wiecie ze czasem mam ochote wyjsc i juz nie wrocic??? nie powinno tak byc.mam wspaniala corke na ktora tyle czekalam,meza ktory mnie kocha,a ja idiotka jeszcze nie potrafie tego docenic i sie wyzywam na nich...moze nie na małe,ale na mezu bardzo...co do tego,ze po porodzie maz idzie na boczny tor...u nas on sam od poczatq sie odsunal.pamietacie jak wam pisalam,z nie pomagal mi itd? no wlasnie...sam sie odsunal,a teraz jak juz jest ok tzn jego relcje z Ala to ze mna jest zle...zadzwonie w pon do przychodni moze umowie sie do psychologa...zobaczymy...

czarna gratuluje synka.cory beda go rozpieszczac.emy lenistwo przy takiej pogodzie jak wy macie jest wskazane:-).u nas wieje dzis bardzo.wlasnie patrze czy mi talerza ze sciany nie wyrwie,bo troche sie rusza:sorry2:...emka nio juz sie nie moge doczekac co tam twoj maluch kryje miedzy nozkami.

kurcze wlasnie sobie zdalam sprawe ile to kobitek sie nam zaraz rozpadnie...gatto,kwiatuszek,lenka kogo pominelam???
 
reklama
Karola dobrze, ze zdajesz sobie sprawe z problemu i chcesz sobie pomoc! To ogromny krok! U nas tutaj duzo sie mowi o depresji poporodowej, nie sadze, ze jest ona u ciebie, ale jednak duzo sie w waszym zyciu zmienilo i jak mozliwosc sobie pomoc to zrob to. Dla swojego dobra i rodziny.
Mam nadzieje, ze sie "rozpadne" w pozytywnym tego slowa znaczeniu :-D
 
Karola no noiesttey musisz się wziąć w garsc, skorzystac nawetz pomocy,a le tu bardziej ci doradze psychiatre niz psychologa... ale to by musiał byc taki psychiatra który cie wysłucha, doradzi i być moze wspomoze ziołami :) z Psychologami mam złe doświadczenia... ty sie wygadasz, on cie wysłucha i np zada zadanie "byc milszą dla męża" hahahah chodziłam do 3 roznych i zaden mi nic nie dał, za to pani psychiatra super mi pomogła, wysłuchała, doradziła, pokazała rozne rozwiazania, powiedziała co ona by zrobiła na moim miejscu, jakby zareagowała.. itd itd...
Trzymam za was kciuki... musi sie poukładac....

A ja dzisiaj zasypiam... poprostu spie na siedzaco, na stojąco i leząco tez.... fajnie jest na dworez, cieplutko, ale wiatr łeb urywa wiec dupa blada nie ma jak wylezc z domu zeby sie nie przeziebic...
 
gatto chce sobie pomoc,bo za duzo mam do stracenia...co do depresji poporodowej...nie wiem czy ja mam...nie wiem czy po 5msc moze ona byc,moze jest u mnie w jakims stopniu???? nie wiem...nie mnie to oceniac.nie jestem specjalistka w tych sprawach.mam nadzieje,ze bedzie dobrze.jak juz ujarzmie swoje negatywne emocje sadze,ze bedzie juz tylko lepiej miedzy mna a mezem.wiem to.kiedys bylo inaczej.

co do twojego rozpadania sie to tylko w pozytywnym sensie:-).
 
magdalena w biurze na budowie.I tez tak mam,że nigdy nie wiem gdzie wyląduję...:-)
karola nie wiem czy tak powinno być z tym brakiem ochoty,ale mnóstwo dziewczyn po porodzie tak ma...A trudno mówić o przytulankach,kiedy wszystko cię wkurza.Może pomysł z psychologiem to faktycznie dobre rozwiazanie...
czarna gratuluję syna
 
witajcie w baaardzo wietrzny dzien.antena satelitarna spadnie mi jak nic:-D.

wczorajszy dzien byl fajny.tzn normalny.maz nic mi nie wypominal,tak jakby puscil w niepamiec moje ostatnie zachowania,pozartowalismy,spedzilismy dzien na zabawach z mała,a wieczorkiem wybralismy dla Ali kojec i zamowilismy,nawet bez sprzeczki...jedynie co wczoraj bylo do bani to to,ze bylam u fryzjera i nie obciela mnie kobita tak jak chcialam:wściekła/y:...jutro przyjezdza kolezanka fryzjerka zeby poprawic fuszerke tamtej baby...w niedziele za to mamy imprezke rodzinna,dziadek meza ma 75 urodzinki i zjezdza sie cała rodzia,bo stwierdzil,ze musi sie pochwalic swoja pierwsza prawnuczka:szok::cool2:...mała bedzie mial kto nosic.bedzie tez kuzynka meza ta po 2 #...na szczescie juz oswoila sie ze wszystkim i mysle,ze bedzie dobrze...

kobietko dzis bedzie 3 dzien jak robie brzuszki:-).najpierw 20,wczoraj 30,dzis mam zamiar zrobic 40...z dnia na dzien coraz wiecej az do 100 tak jak ty:-p,bo oponka z przodu widoczna:zawstydzona/y:...maz sie zawsze smieje,ze jak to jest,ze Ala jest na swiecie,a mnie z przodu cos odstaje:confused::shocked2:...zawsze mu mowie,ze tak mam przed @:-p:-D...nio wiec czas sie ogarnac...wczoraj sie wazyłam...49kg:szok::baffled:...szczypior...i jak tu przytyc mam??? nie moge...jem w miare duzo a nic nie dochodzi wrecz ubywa...:no:...
 
Ha ha Karola rozpadne:-D powaliłaś mnie na kolana tym tekstem:tak: Super że z mężem już lepiej. Pomału i do przodu. Coś mi się zdaje że Gatto mnie prześcignie w rozpadaniu:tak: bo zostały jej jeszcze dwa tygodnie. A nie wiadomo kiedy moja pannica zechce wyjść na świat:tak: wczoraj była bratowa i sie pyta "to nie pojechałaś do szpitala halny jest:szok::-D:-D:-D"
 
Kwiatuszku a co ma halny do szpitala, ze tak zapytam? bo ja ignorant w sprawach pogodowych jestem :baffled: A my to moze razem na porodowce bedziemy (tak wirtualnie oczywiscie;-))

Karola moze twoj eM tez ma ciezkie chwile i sie tez troche zreflektowal, jak oboje bedziecie nad tym pracowac to bedzie dobrze! zobaczysz! Ty to przecinek jestes!!!! zeby tyle wazyc??? wstydz sie!:-D:-D

Emka gdzie sie podzialas???
 
Gatto a właśnie,że akurat jestem:-) Byłam rano zrobic morfologie i mocz ,po powrocie kimnęłam dalej i teraz myślę co tu dalej robić...ale chyba nic mi sie nie chce:-D Wieje,że łeb urywa:-( A od halnego to ponoć ludzie wariują,górale są agresywni,dziwne rzeczy się dzieją-tak ja słyszałam:-D Gatto oddaj mi chociaz z 10tyg z Twojego suwaczka:-p
 
reklama
O nieeeee kochana!! Sama sobie przezyj bycie wielorybem. Ja juz czekam na rozwiazanie. Bede mogla sobie spokojnie obciac paznokcie u nog! wreszcie!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry