reklama

Odskocznia;))))

Emka tez wlasnie pomyslalam o lancuszku z medalikiem, albo bransoletka mi przyszla do glowy tez. Kase wolalabym ominac nie z chciwosci lecz wolalabym kupic cos co bedzie pamiatka.

Jesli chodzi o dziecie me, to otatni kilka dni sie zepula i tylko chce na rekach...juz nie mam do niej sily. Ma katar i jest marudna. Juz sama nie wiem co z tym katarem robic:( Ogolnie jest fajowa, zaczyna sie juz usmiechac z wlasnej woli jak do niej gadam glupoty :)
 
reklama
Jak sie zepsuła to trzeba ją naprawic;-):-DWygodnisia mała,na rączki i na rączki;-)Juz w brzuchu miała charakterek to teraz sobie rządzi rodzicami,a co:-DA ten katar to może na coś alergia?Bo chyba juz jakis czas go ma bidulka.
A ja się dzisiaj spięłam,ładnie zrobiłam i najpierw jade zobaczyc na żywo meble do pokoju małej a później do siostrzeńca:)
 
Zjola - trzymaj się dzielnie!!! dużo zdrówka dla Twojej mamy, modlę się za Was żebyście wygrały tę walkę &&&&&&&&&&&&&

Gatto - nie wiem jakie prezenty obowiązują, ale jak podawałam do chrztu 2 lata temu, to zależało mi na tym żeby moja chrześnica miała jakąś pamiątkę, a że chrzest był na Gwiazdkę to dostała w sumie 3 prezenty: pozytywkę z grawerką, kocyk imienny i prześliczny obrazek z Aniołkiem Stróżem - też z dedykacją. nie jestem zwolenniczką dawania pieniędzy na chrzciny. ten obrazek z Aniołkiem to mi się tak podobał że teraz Martuli kupiłam taki sam i niby to jest jej Anioł Stróż ale jak na niego patrzę to myślę o moich Aniołkach i o tym, że to one nad nią czuwają. moje dziecię dosyć intensywnie przechodzi wszystkie skoki rozwojowe i też się wtedy "psuje". za każdym razem jak widzę że zaczynają się problemy z zasypianiem i włącza jej się tryb pasożytnictwa rączkowego, to wchodzę w internet i sprawdzam czy to przypadkiem nie czas na kolejny skok. zazwyczaj się wszystko zgadza. ta wiedza pomaga mi o tyle, że wiem że jak skok się skończy to wróci moje pogodne, podłogowe, bezproblemowo zasypiające dziecię

Emka - spokojnie, zdążysz ze wszystkim. a że Ci się włącza instynkt wicia gniazda, to jest zupełnie normalne (nawet jeśli mąż będzie próbował Ci wmówić co innego;-);-);-))



u mnie bez zmian... kończy mi się powoli urlop macierzyński i nie rozumiem jak można było wymyślić coś tak bezdusznego, żeby tak szybko wracać do pracy i zostawiać takie bezbronne maluszki. szkoda, że nie udało mi się załapać na roczny macierzyński. a tak poza tym, to mam depresję zimową:-(:-(:-( ja chcę WIOSNĘ!!!!!!!!!!!
 
Juz 3 tyg sie meczymy z tym katerem....albo dluzej:-( ale dzis mi kolezanka podpowiedziala, ze jest jakis specyfik do smarowania pod noskiem i ze pomaga. Moja mloda teraz spi i sie na glos smieje przez sen haha:-D

Emka no ty sie streszczaj z tym pokojem, bo juz malo czasu zostalo!!

A to moja gnida.... DSC_0334.jpg
 

Załączniki

  • DSC_0334.jpg
    DSC_0334.jpg
    15,6 KB · Wyświetleń: 51
Gatto - jaka słodziutka ta Twoja Gnidka!!! a jakie włoski ma śliczne! Martula jak się urodziła to miała czarne a teraz jej tak jaśnieją że w lato to już pewnie będzie blondyneczką. hmm... do smarowania pod noskiem to mi się kojarzy maść majerankowa. a co do kataru to mi jeszcze koleżanka polecała inhalacje przy katarze, kaszlu. na razie na szczęście żadne z powyższych się do nas nie przypałętało ale jak tylko się coś pojawi, to na pewno kupię inhalator. a co skoków to ja zawsze wpisuję w google i czytam różne strony tu np. Skoki rozwojowe w pierwszym roku życia niemowlęcia - osesek.pl - ciąża, noworodek, niemowlę, wychowanie i rozwój dziecka, rozszerzanie diety tylko że jak jest dziecko urodzone przed terminem to przechodzi skok później i na odwrót
 
Moja wlasnie przed terminem urodzona...ale poczytam, dzienx :tak: Jesli chodzi o kater to ja jej plucze sola fizjologiczna i odciagam aspiratorem i inhalacje tez robimy bo mam inhalator. Masc majerankowa tez mam, smaruje jej, ale ona jest na otarcia, zaczerwienienia pod noskiem, jakby katar sciekal. A dzis wlasnie uslyszalam o tym kremie-wazelinie z ziolami (ale bez mentolu) ktory mozna stosowac od urodzenia i rzekomo poprawia oddychanie, glownie w nocy.
 
Gatto u mnie mała dostała głównie kasę. Od Chrzestnego tylko dostała obrazek z Aniołem Stróżem z dedykacją. Ale wiem że moja koleżanka tort z pampersów i sztućce grawerowane. Co by mała miała z nich jakąś pamiątkę. Ale Cristina jest już duża.
U mnie coraz mniej mojego pokarmu, ale dalej walczę i odciągam. W niedziele mam ostatni egzamin na uczelni i proszę o kciuki:tak: bo ciemno to widze. W ogóle nie mam czasu na naukę. Mała przez dzień mi już mało śpi, ciągle na rękach, a jak tylko zaśnie to nie wiem w co ręce włożyć.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry