reklama

Odskocznia;))))

czarna u mnie też jakies fatum akurat teraz na dodatkowe wydatki:wściekła/y:Czas kompletować konkretną wyprawkę a trzeba się z kasą szczypać, bo co chwile jakies inne wydatki wyskakują.Właśnie dzwoniłam do mojego lekarza,mam wizytę przyspieszyc o tydzień,a przez te kilka dni poobserwować brzuch i łykać aspargin i no spę. Niby nie jest źle jeśli nie twardnieje jak leże,tylko jak chodze,albo coś robie.Ważne,zeby tylko szyjka mi się nie skracała.U mnie jak nie urok to sr.....:wściekła/y:A moja mała wczoraj dała taki popis,ze myślałam,ze mi dziury w brzuchu zrobi i wyskoczy,niezły urwis mi się szykuje:szok::-D
 
reklama
Emka , ja też czekam na wizytę z ustęsknieniem , bo chce sprawdzić tą szyjke . Mnie twardniej nawet w nocy , potrafi mnie to obudzić , więc trochę się martwie . Ja mam brać magnez tylko , jak się już bardzo przeraże to doraźnie biorę nospę . Moje małe też ruchliwe , wydaję mi się że wcale nie odpoczywa :)

A wydatki ,.... normalnie masakra jakaś u mnie , T kupił wczoraj garnitur , bo jak imprezy to trzeba a i tak się przymierzał do tego .
 
No właśnie,najważniejsze,zeby te szyjki nam się solidnie trzymały.Troche czasu jeszcze przed nami,więc wolałabym ,żeby ominęły nas niepotrzebne ekscesy.Ja się wkurzam,że akurat teraz to się dziej,bo tyle mam roboty jeszcze-poprać,poprasować,małej pokój zacząć szykować-do malowania mam kogoś,ale wybrać farbe to musze sama jechać i jakieś dodatki wynaleźć. Do tego ta niby cukrzyca...ech :wściekła/y:Mam też jedno auto do naprawy,bo jak jade to dość głośno chodzi i mi wstyd nim nawet po okolicy zasuwac:zawstydzona/y:Dobrze,że na mebelki mam odłożoną kasę.Musze jeszcze na allegro kupić jakies koszule do szpitala i szlafrok-jak to się mówi:nie znamy dnia ani godziny,nawet jak na dwa dni będzie się trzeba położyć na oddziale to nie mam w czym.Ostatnio się śmiałam,bo lekarze twierdzą,że dziecko donoszone to jest już w 36tc,więc ja z moim strachem w oczach oznajmiłam,ze równo w 36tc zjawie się na oddziale i będę błagać o cc:-D Tyle ostatnio się nasłuchałam o mega komplikacjach przy naturalnych porodach,że włosy dęba mi do dzisiaj stoją i chyba faktycznie jestem skłonna dać się pociąć,żeby tylko nie zagrażać małej.Zbyt wiele przeszłam ze wszystkimi ciążami,nie darowałabym sobie...
 
No ladnie jak wam dzieci tak skakaja to co bedzie pozniej??:-D:-D

My tez mamy mega wydatkowy ten kwiecien. kupilismy samochod, mamy 2 ubezpieczenia samochodowe do zaplacenia, wesele, chrzciny co prawda w maju, ale prezent trza kupic jeszcze w kwietniu, o kredycie nie wspomne :eek:

Emka, ja ci powiem, ze jakbym miala rodzic raz jeszcze przez cc to bym sie chyba zastrzelila! przynajmniej teraz tak mysle:-D
 
Gatto no i sama widzisz,co kobita to inna opinia,jedne polecają cc,inne wolą sto razy rodzić sn:eek::-D Ta co cierpiała przez rozcięty brzuch nie wie co znaczy cierpieć przez porozrywaną,pociętą dupę:baffled: I tak o to nie wiadomo co lepsze:eek: Dzisiaj jeszcze rozmawiałam z sąsiadką,która rodziła w styczniu,mówi,że to co lekarze z nią wyprawiali,darli się,później olewali,sama sobie tam leżała z 8 cm rozwarciem i nikt nie raczył się nią zająć,szok. Starch liczyć na szczęście,że trafi się na ludzki personel.Później się dziwią,że kobiety poprzestają na jednym dziecku. Co do opłat-to fakt,nasze fury też do ubezpieczenia akurat w czerwcu:wściekła/y:Wszystko mi przeszkadza w wydawaniu kasy na małą:angry:
 
Czarna - zaraz będzie trójeczka z przodu. jejjj... jak ten czas leci. trzymam kciuki żeby Ci te twardnienia minęły &&&&&&&&&&&&

Emka - dasz radę!!! farbę szybciutko wybierzesz a dodatki itp. to akurat możesz w internecie kupić. ja leżałam/oszczędzałam się całą ciążę z 2 miesięczną przerwą i prawie wszystko do pokoiku pokupowałam w internecie. później tylko z duszą na ramieniu czekałam na kuriera żeby zobaczyć czy to co sobie wymyśliłam w głowie będzie miało ręce i nogi i będzie do siebie pasować. a Ty będziesz miała cc czy tylko tak byś chciała? ja się stresowałam komplikacjami przeokrutnie a w sumie okazało się że wszystko poszło szybko i sprawnie, tak że sam poród wspominam jako cudowne doświadczenie. jak tylko się wykąpałam po porodzie to powiedziałam że mogę iść jeszcze raz rodzić
 
bett póki co wskazań do cc nie mam,ale chyba bym chciała,rachu ciachu i po strachu by było:-D U mnie jeszcze to kwestia psychiki,im bliżej tym jakoś gorzej z nastawieniem do sn...taki uraz po porodzie bliźniaków w zeszłym roku...Wspomnienia wracają...
 
to ja z tych co i po CC rozcięty brzuch i SN rozjechana pipka i cała reszta:-D
Emka , doskonale cię rozumiem , dotrwać do 36tc i na porodówkę . Ja jeszcze oszukałam gna z terminem i cc powinnam mieć w 37tc :-D
 
reklama
O kurde to poszalałaś:-D ja już za tydz na wizycie zacznę robić podchody i zobaczymy jak mój gin zareaguje...on jest raczej z tych co wola wszystko naturalnie,ale jak sam stwierdził-po moich przejściach jestem u niego pod ochronką, więc mam nadzieję,ze coś uzgodnimy. Pewnie znając moje szczęście i tak wyląduje z naciętym kroczem:baffled::-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry