reklama

Odskocznia;))))

reklama
Emy wiesz, ze zarowno do tymczasowego jak i normalnego paszportu musza byc obydwoje rodzice z wnioskiem? na pewno wiesz... no nic, mam nadzieje, ze ci sie uda, bo kurde te urzedy..
 
gatto, wiem, dlatego byłoby super gdyby m przyjechał. jeśli nie będzie mógł może napisać dla mnie upoważnienie i podstemplować u naszego konsula
 
A ja myślałam że tylko mój komputer wariuje... Ciekawa jestem co to było...
Nareszcie troszkę chłodu. Oliwka nawet lepiej się dziś czuje. Nie marudzi i nawet ładnie zjada (pfee pfee żeby nie zapeszyć).
 
Kurcze blade ja to jakos nie bardzo sie znam na tych polskich przepisach. My ostatnio bylismy zarejestrowac mloda w polskim urzedzie i tez musielismy byc razem :baffled:ale to byla inna sprawa, bo mloda sie urodzila tu i chcielismy jej jeszcze wyrobic polskie obywatelstwo dodatkowo. Wyszlo na to, ze i tak cosik tam zle bylo i nie dalismy rady tego zrobic, zostawilam mamie upowaznienie do tzw uzupelnienia aktu urodzenia i ona potem to zalatwila na spokojnie, bo ja musialam jej doslac papier. W kazdym razie teraz ponoc moglaby isc sama zameldowac Cristy (bo jest to konieczne) i poprosic o PESEL. Musze ja wyslac, bo chcemy 31 sierpnia jechac do PL i bym sobie go juz moze odebrala.
 
gatto najłatwiej napisać upoważnienie dla twojej mamy.
moja siostra rejestrowała nasz akt ślubu w polskim urzędzie stanu cywilnego i to jeszcze dzięki upoważnieniu, które napisałam odręcznie podałam tylko mój numer dowodu
 
wiesz, z tego co się dowiadywałam wychodzi na to, że jak się składa wniosek przez konsulat dostajesz pesel w kilka dni. a jak rodzisz w pl to pesel przychodzi do ciebie po 3-4 tyg. - dostajesz akt urodzenia, meldujesz dziecko i czekasz na pesel, bo to są jakieś automatyczne procedury, których raczej nie da się przyspieszyć albo osobno złożyć wniosek o nadanie pesel.
czyli ty składając wniosek w ambasadzie, bądź przez twoją mamę dostaniesz pesel szybciej niż ja.
zresztą daj znać jak wam poszło.
 
reklama
Jakiś wirus coś mota, jest już to sprawdzane - to a propo wariacji na bb.


Emy - trzymam kciuki by M. mógł dojechać do Was, niemniej jednak myślę, że najważniejsze by wszystko poszło gładko, a razem i tak będziecie resztę życia. :tak:


U nas na dworze przyjemniej niż w domu, przeciągi mam porobione, jakoś się żyje.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry