reklama

Odskocznia;))))

A eM miał jedną próbną noc...nic nie pospałam bo zanim usłyszał wybudzanie sie małej na mleko to ona juz zaczynała z niecierpliwości płakać...do tego jego flegmatyczne wybudzone ciało...ech,szkoda gadać,butle robił 5 min,musiał swiatła zapalać...a ja w ciemnościach z latareczkom,zeby małej nie wybudzać...A rano oddał mi ją i mówi:idę spać bo padam na pysk...a ja mówię:a ja od kilku miesięcy nie śpię i nie mam komu ja rano oddac...
 
reklama
Kurcze dziewczyny, ja to samo. Jak przychodzimy do domu to ja kosztem siebie lecę, rozbieram Małą, karmię, a mój to najpierw sam się rozbiera, idzie do wc i dopiero wtedy mi pomaga, jak ja już nie potrzebuję:baffled:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry