emka01
Szczęśliwa mama:)
No właśnie dziewczyny-temat rzeka jesli chodzi o mężów i ich podejscie do sprawy...Nam po urodzeniu dziecka obowiazków nie ubyło,ale wręcz odwrotnie i jak się słyszy: bo ja pracuje,bo jestem zmęczony,bo to bo tamto ...no to tylko wziąć tłuczek i przypierd....No bo przecież co to dla mnie nie spać od pół roku,w dzień nie odsypić,ale prac,gotować,sprzatac,robic zakupy i non stop poświęcać dziecku czas,które ma góra 3 półgodzinne drzemki w ciagu dnia. Fakt,ze kłótliwość i nerwowość można zgonić na nie wysypianie się,ale bardziej to mi się wydaje,ze kobiety otwierają oczy na swoich facetów,na to,ze jednak są leniwi,ze robią uniki przed pomaganiem,ze ze wszystkim zwlekają (zaraz,potem,później,jutro) i nie mają sami pomyślunku i spontana,zeby wziąć się za jakąś domową robotę...Poza tym mówi się,ze to faceci sa poszkodowani po porodzie i mają powody do rozwodu-bo kobita umęczona,niechętna na seks,zaniedbana,utyta,potargana...

Ciekawe czy jakby tak posiedzieli 24h z dzieckiem to mieliby czas na ekstra makijaze,długie relaksujące kąpiele itd Odpukac mój eM jeszcze mi nie zarzucił nic z tych rzeczy,ale gdyby pisnął choć słówko to przestawiłabym mu nos


Ciekawe czy jakby tak posiedzieli 24h z dzieckiem to mieliby czas na ekstra makijaze,długie relaksujące kąpiele itd Odpukac mój eM jeszcze mi nie zarzucił nic z tych rzeczy,ale gdyby pisnął choć słówko to przestawiłabym mu nos


na suwaczej to nie ma co patrzeć, bo niby aż 64 dni mam do porodu, ale zaciskam nogi do 1 stycznia, bo zdecydowanie w 2013 nie chcę rodzić 


póki co mały jest w brzuchu a jak się urodzi to pewnie się w nim zakocham po uszy, ale jednak kocham też męża, choć czasami mnie wkurza, ale innym razem przyjdzie zrobi taaaaaaaaaką minę ze sikam ze śmiechu i już wiem dlatego On jest moim mężem, więc robię mu jakąś miłą niespodziankę, mały gest - obiorę jabłko np dla niego 
