Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
czarna buziaczki dla calej rodzinki! Jakie ty wiesci przynosisz!kłaczek pojawiła się na ciężarówkachoby tym razem było ok i żeby Karol miał rodzeństwo
Taki NEWS !!!!
Zjola , jak u Ciebie ? wykorzystujesz te długie wieczory ??? przecież syna nie ma , możesz spokojnie powisieć na żyrandolu !
Sto lat!!!!!!!1 Sto lat!!!!!!!!!!! Spoznione ale szczere. ale ten czas po.... myka.A my dzis obchodzimy roczek córeczki.Nie wiem kiedy ten czas minal...dopiero co sie urodzila,pamietam jak dzis a tu juz panna taka wyrosla,dzis ja wystroilam w sukienke i tak patrzac na nia pomyslalam,ze czas dzidziusia juz minal bezprowrotnie,bo ona juz na dzidziusia juz nie wyglada) Taki maly juniorek
![]()
GRATKI!!!! zostawic was na chwile to sie wyrabia nie wiadomo co:-) trzymam za ciebie kciuki. wszystko bedzie ok, tylko postaraj sie oszczedzacgatto,bo dla nas to był szok...nie pomyslała bym.owu mi się przesuneła i wyszło...kaendarzyk nie dla nas.:-).mąż w wielkim szoku był,ale juz mu przeszło,cieszy się.a jak sie nie chwalę? mam suwaczek
![]()
zazdroszcze takich ciach. tylko zebys nie urodzila za wczesnie z wrazeniakłaczek - gratulować będę w styczniu, wedle życzenia, teraz trzymam kciuki na rękach i nogach
Mam usprawiedliwienie tym razembyłam w szpitalu od piątku, bo moja szyjka zwariowała i nie wie ile ma cm
w ciągu kilku minut zmienia pozycje kilka razy i to między 30 a 20 mm, także na wszelki wypadek dostaliśmy sterydy, także jest już w miarę bezpiecznie, aczkolwiek - byle do stycznia, jakoś 2013 r nie bardzo nam pasi
:-)
TP znowu przyśpieszony wg usg, tym razem na 13 stycznia, powinnam wytrzymać do 37 tyg wg lekarza, a czy dłużej, raczej marne szanse.
No i wiercipięta jakich mało, już był główkowo, w piątek poprzecznie a wczoraj siedział sobie głową pod żebrami
No i jakby któraś chciała pooglądać piękne widoki, to zapraszam do mojego szpitala, jakie tam ciacha pracują, ulalala, 3 lata temu takich nie byłoprzystojni, młodzi, uśmiechnięci, zartownisie - bajka, nic tylko tam rodzić, nogi aż same się otwierają
![]()

Moje kochanie tez przechodzi kryzys i czuje ze jest troche zazdrosny... kiedy maly zasypia chcialby ze mna poby a tu albo Ali wstaje po 5 minutach, albo ja nie mam na nic sily a chcialabym jeszcze wstawic pralke, naczynia, cos zjesc albo wziac dlugi prysznic.Widzicie po urodzeniu dziecka to my kobiety sie zmieniamy, a facet zawsze zostaje ten sam. Moze Emcia masz racje, ze po porodzie kobiecie sie otwieraja oczy, ale widocznie tez tych facetow wczesniej nie gonilysmy do roboty;-) Wiecie co zauwazylam, ze moj ma teraz duzo wiecej checi zostania z mloda i co mnie najbardziej cieszy to fakt, ze sam sie zorientuje, ze trzeba ja przebrac, umyc tylek po kupie (tak, myje jej pupora w bidecie!!) i jej poczyta i pobawi sie....jakos zaczyna kumac czacze i fakt, ze jest ojcem
![]()
Tez bylam taka szczesciara w ciazy, z dzieckiem jest troche inaczej... Mam nadzieje ze twojemu m to nie przejdzie i bedzie dalej taki dzielny po porodzie.To Ja jestem wyjątkiem, albo szczęściarą.
Teraz muszę leżeć, nawet obiad muszę robić z pomocą i raczej taki szybki, a męża mam złotego, posprząta, umyjje, przyniesie. Inna sprawa że dużo kobiet, nie mówię że akurat Wy, nawet jak mąż coś zrobi to krytykują, źle umył, źle odkurzył, mój też nie robi tak jak Ja, ale leje na to - wazne że brud nie patrzy na mnie wielkimi oczami, a że uprasowane nie dokładnie - na ciele się wyprostuje![]()
Ciesze sie, ze te drgawki zmniejszaja czestotliwosc, wychodzi z tego, ze wyrosnie, miejmy nadzieje!
Marudzi bo zeby ida, ale poki co nie widac jeszcze, zeby sie przebil, choc dziaselka napuchniete ze szok!

o jaciepierdziele!!!!!!! no takiego ciosu to chyba sie nie spodziewalas! no ja przynajmniej jestem w szoku! i niby co mozna z tym zrobic? nie miesci mi sie to w glowie!!Emy - wywołałaś mnie. No cóż u mnie świat nadal się wali. Dwa tygodnie temu mój mąż powiedział mi, że nie czuje do mnie chemii i źle się z tym czuje, bo nie chce mnie oszukiwać. Stwierdził, że spróbuje jeszcze nie podejmować żadnych radykalnych decyzji i postara się coś z tym zrobić. Teraz niby funkcjonujemy jak dawniej ale lęk we mnie jest ogromny i czuję jakby tornado zburzyło mój dom. Nie chce mi się żyć.
Emy - wywołałaś mnie. No cóż u mnie świat nadal się wali. Dwa tygodnie temu mój mąż powiedział mi, że nie czuje do mnie chemii i źle się z tym czuje, bo nie chce mnie oszukiwać. Stwierdził, że spróbuje jeszcze nie podejmować żadnych radykalnych decyzji i postara się coś z tym zrobić. Teraz niby funkcjonujemy jak dawniej ale lęk we mnie jest ogromny i czuję jakby tornado zburzyło mój dom. Nie chce mi się żyć.