reklama

Odskocznia;))))

reklama
Eeeee tam, pewnie przesadzasz...kochanego ciałka .......... :tak:;-):-):-):-)

Tak wiem wiem ale wierz mi jestem kawał baby i do odchudzania nie mam motywacji bo mój mi zagroził, że jak za bardzo schudne to się rozwiedzie bo dla niego jestem ideałem kobiety ;-) ale trochę bym musiała niestety choć muszę się pochwalić waga ruszyła trochę w dół 4 kg to już coś :-)
 
Uffff
Nadrobiłam...
W tym czasie zagrzało mi się mleczko na płatki...
Nie chce mi się robić kanapek
A na kawę jak dla mnie za wcześnie...

Ja mam obiad z wczoraj, więc problem z głowy....
Jutro się będę martwiła i głowę łamała:
Co na obiad?
Znowu!!!!

Pozdrów ją i ode mnie...
Nie znam, ale co tam...
Pozdrów i uściskaj

Ja od zawsze miałam blond...
Natural...:-p
Raz sobie zrobiłam bakłażan i wydaje mi się,
że to nie dla mnie...
Postarza mnie...:-p:-p:-p:-p

ŁO MATKO!!!!
Ale cudne...
Zapuszczam włosy:-p:-p:-p:-p

To może niech P Cię weźmie na ręce i zacznie bujać,
jak niemowlę, to wtedy zaśniesz....
Pytanie tylko, czy Cię uniesie....
:-p:-p:-p

Pozdrów i ode mnie...
Ona mnie nie zna, ale ja ją "znam", bo od wczoraj
czytuję zapiski od początku waszego pisania...
A jest tego trochę...

Potwierdzam i polecam z doświadczenia...
Kubek gorącego mleka z miodem przed snem
a potem KINO!!!!
:-p:-p:-p

Ja nie zapomniałam, tylko mnie nie było :-p:-p:-p

Mam sękacza i 2 napolełonki
ktoś chce?
Podzielę się
Nadrobiłam.....
Podopisywałam...


A wz-etki nie masz czasem??? :-D jak nie dawaj napoleonkę ;-)​
 
Tak wiem wiem ale wierz mi jestem kawał baby i do odchudzania nie mam motywacji bo mój mi zagroził, że jak za bardzo schudne to się rozwiedzie bo dla niego jestem ideałem kobiety ;-) ale trochę bym musiała niestety choć muszę się pochwalić waga ruszyła trochę w dół 4 kg to już coś :-)

Ja jestem zdania, że najważniejsze żeby siebie akceptować, a i mąż zadowolony, więc po co katować się dietami, ja raz byłam na diecie - dziękuję....głupia jestem, bo nawet nie miałam z czego zrzucać...a teraz proszę, samo się chudnie (nie to że mnie to nie martwi, samo nic sie nie dzieje;-)) A 4 kg w dół to faktycznie juz coś.......
 
Ja jestem zdania, że najważniejsze żeby siebie akceptować, a i mąż zadowolony, więc po co katować się dietami, ja raz byłam na diecie - dziękuję....głupia jestem, bo nawet nie miałam z czego zrzucać...a teraz proszę, samo się chudnie (nie to że mnie to nie martwi, samo nic sie nie dzieje;-)) A 4 kg w dół to faktycznie juz coś.......

Ja całe życie się akceptowałam i nie mam kompleksów no może trochę tyłek za duży :-D:-D:-D ale diety to nie dla mnie miałam czas, że chudłam nawet po 25 kg w ciągu 2 miesięcy sama nie wiem z czego a potem 30 przytyłam też nie wiem czemu, teraz znowu zaczyna mi się etap chudnięcia....no coż coś się musi dziać w życiu inaczej byłoby nudno :-D:-D:-D
 
Ja jestem zdania, że najważniejsze żeby siebie akceptować, a i mąż zadowolony, więc po co katować się dietami, ja raz byłam na diecie - dziękuję....głupia jestem, bo nawet nie miałam z czego zrzucać...a teraz proszę, samo się chudnie (nie to że mnie to nie martwi, samo nic sie nie dzieje;-)) A 4 kg w dół to faktycznie juz coś.......

Nie dosypiasz masz nerwy a to swoje robi i pewnie dlatego chudniesz
 
Ja całe życie się akceptowałam i nie mam kompleksów no może trochę tyłek za duży :-D:-D:-D ale diety to nie dla mnie miałam czas, że chudłam nawet po 25 kg w ciągu 2 miesięcy sama nie wiem z czego a potem 30 przytyłam też nie wiem czemu, teraz znowu zaczyna mi się etap chudnięcia....no coż coś się musi dziać w życiu inaczej byłoby nudno :-D:-D:-D
Dokładnie....oj byłoby nudno było....i na co byśmy narzekały?!! :-D:-D:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry