Mój problem rozwiązał sie sam chociasz w bardzo przykrych okolicznosciach.W mojej klasie (poszłam do szkoły dla odpoczynku) umarła kolezanka na sepse młoda dziewczyna 22lata zostawiła meza i 2,5 letniego chłopczyka (jeszcze nie moge dojsc do siebie ze w niedziele z nia rozmawiałam o godz15 ,a w nocy umarła)jak tylko sie dowiedziałam pognałam do lekarza bardzo sie przestraszyłam bo siedziałam w ławce przed nia .Niestety jak wiecie sepsa jest bardzo grozna musiałam wziasc antybiotyk(Cipronex)bardzo silny ,niestety musiałam odstawic Zuzie .własnie pierwszy dzien i pierwsza noc za nami Makabra a,jeszcz do tego moje piersi chyba zaraz eksploduja .jest beznadziejnie ale jakos wytrzymam nie ja pierwsza nie ostatnia .Jakies pomysły na zatrzymanie tego nawału mleka????