reklama

Olkusz i okolice

reklama
Wiolcia Wojtuś ma się dobrze, rozrabia że brak sił, dobrze ze jeszcze nie chodzi, dziś od rana mówi "mama" i ciągle wyciąga rączki.
Ja nie mam problemu z rozmiarem, wszystko sprzed ciąży pasuje idealnie:-)bardzo mnie to cieszy bo szkoda byłoby mi tylu ubrań.
Włosy mi dalej wypadają, zostało już niewiele, a takie gęste były, chyba trzeba je wzmocnić suplementami.
 
witam :)

urszulka ja zrobiłam ten błąd, że wyrzuciłam ubrania sprzed paru lat przed ciążą, bo tamte byłyby ok. A teraz czekają mnie zakupy - nie przepadam :zawstydzona/y:

no właśnie, co tu tak cicho?? ;)
 
mamoB poważnie nie lubisz zakupów?
ja mogłabym codziennie coś przymierzać;-).
Ja na szczęscie mieszcze sie we wszystkie ubrania sprzed ciąży. Szkoda by mi było gdybym się w nie nie mieściła bo mam ich sporo i niektóre są nowe, ubrane kilka razy:-)
 
gadacie tu o zakupach ubraniowych... matko kiedy ja ostatni raz na takich byłam :szok:

na takich spokojnych normalnych zakupach byłam lat temu :szok:
ja już nie pamiętam co to spokojne zakupy bez dwójki dzieci :-D
 
czekoladko slyszalam w radiu u o tym....straszne,az ciarki przechodza,nawet sobie nie potrafie wyobrazic co czuja rodzice...najwieksza tragedia to przezyc swoje dzieci....
 
Witam się po przerwie;)

MamoB ja też nie lubię zakupów męcza mne strasznie no ale kupowac jakies ciuchy trzeba więc jestem zmuszona zwłaszcza że jak idę na zakupy to nie skupiam się tylko na sobie ale i na męzu i teraz na Bartusiu:) ale szczerze powiedziawszy praktycznie nic nie mierzę bo wk... mnie to tylko biore i w domu ubieram jak pasuje to ok a jak nie to siostrze daję. No chyba że jakąś marynarkę czy sukienkę wtedy mierzę bo wyjścia nie mam.... A jak tam Bartuś poznikały mu te plamki?

Mika oj mówisz że nie pamietasz spokojnych zakupów poczekaj jeszczę trochę jak z córa będziesz chodzic i ją i siebie stroić bo z synkiem pewnie tata pójdzie chociaż nigdy nic nie wiadomo:)

czekoladka oj ja nie słyszałam o tym ale brak mi słów...

Anusiak jak tam Marysia?
 
A tak poza tym to spędzam duzo czasu na polku Bartus w miarę spokojny je juz jabłko, marchewkę, kaszkę i wczoraj banana dostał taki jest zadowolony jak łyżeczką je że buzia mu sie śmieje od ucha do ucha i nauczył sie pić z butelki ale tylko moje mleko więc o kaszce z butli moge pomarzyć że zje....
A ja juz żyję urlopem nie mogę się doczekać wypoczynku....
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry