Dzisiaj trochę lepiej z upałem, choć przyznam szczerze, że czekam na wrzesień i październik z utęsknieniem :-) Zimy nigdy ńie lubiłam, ale teraz chętnie na nią poczekam, tym bardziej, że na świat przyjdzie moje maleństwo. U mnie z imieniem nie było dużych problemów. Mi się podoba dużo imion, mąż raczej wybredny hehe więc kompromis był łatwy. Wybraliśmy imię, które podobało się obojgu. W ten sposób na 99% będzie Zuzia :-) Zostawiamy jeden procent, gdyby naprawdę to imię nie pasowało do dziecka, ale wątpię. Nawet już tak mówimy do brzucha
Mi osobiście podoba się Natalka a i Aleks też. Ciekawe czasami są powody, dla których daje się dzieciom dane imię. Wy macie jakieś "swoje", ale najczęściej to moda. Oby tylko nie skazywać dziecka na jakąś Kunegundę lub inne dziwadła....;-)
Silwia zazdrościmy Ci pogody, popchnij ten front zimniejszy do nas :-) Milena ja moczę wieczorem nogi w zimnej wodzie, pomaga.
Aaa, kupiłam dziś na allegro troszkę ciuszków dla małej. Mam już "syndrom wicia gniazda" hahaha i najchętniej już wszystko bym chciała mieć gotowe. A Wy kiedy się uporałyście ze wszystkim, wcześniej czy na ostatnią chwilę?
Buziaki :*