Witajcie dziewczyny,
ja na razie Natalce nie podaję żadnych nowości, no oprócz pób z soczkami, choć ona i tak nie chce ich pić. Wczoraj udało mi się dac jej pare łyżeczek marchewkowego, ale tak sie opluła, że nawet w oku go miała

Z kubeczka niekapka ciagnąć też nie chce, więc na razie chyba jeszcze sobie odpuszczę.
Gosiek dziękuję Ci za pamięć, ale wyobraź sobie, że nie ma jeszcze wyników

Cholera mnie już bierze, mineły juz ponad 3 tygodnie, a wynik miał być po 10 dniach. Ostatnio mi powiedzieli, że wyniki opisuje ten lekarz, który robił badanie, a że jest sezon urlopowy, to możliwe, że nasz wynik czeka do opisania, bo lekarz akurat na uropku sobie siedzi, PARANOJA! Ja myslę, że naszej Natalce nic nie jest, węc staram się nie stresowac, ale jak ktos jest naprawdę bardzo chory i od tego zależy dalsze leczenie, to załamka! Ale, co tam niech żyje nasza służba zdrowia!!! Wrrrr.....