reklama

OPIEKA NAD DZIDZIA

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
ŻuczeK pisze:
Troszkę mnie przestraszyłaś z tą odnawiającą się torbielką. Ja miałam a teraz znowu czuję, że mnie boli w podbrzuszu. Trza będzie pójść na usg :/

mam nadzieje ze bedzie ok :)

i dzieki za info o aptece :)
 
reklama
ale sie wystraszylam ze to twoj skarb Idzia!!!!!!
chyba kwietniowe i majowe dzieci z naszego forum wszytkie sa zdrowe co?? nic nikomu nie dolega??
 
U nas na razie wszystko ok :) Nie widze u Natalki żadnych niepokojacych objawów i nawet strony jej się unormowały, śpi już raz na lewej raz na prawej i nóżek nie odchyla na bok, wiec wszystko jest ok. Ale jutro idziemy do lekarki z tym wynikiem z tomografii, zoboaczymy co ona powie. Podejrzewam, że będzie tylko kazała obserwowac i za jakis czas znów na usg kontrolne nas wyśle.
 
Margarett to dobrze, ze wszystko w normie!
A my niestety zaczeliśmy Olkowi podawać ketotifen, bo krew w kupce była nadal. Mały trochę więcej spi, noc przesypia do piątej a w dzoeń też śpi więcej. Jakoś mu ten syropek nie chce wchodzić mimo, żę słodki. Pluje nim, ale mamy "piguły" to on nie oszuka! Mam na niego sposób i prawie całą dawkę dziś udało mu się łyknąć, mimo, żę na widok strzykawki robi podkówkę. Nic na sile, trwa to trochę dłużej, ale wchodzi prawie całe 2,5ml. Do tego daję smecte. I tutaj zdziwienie! Ja tego przełknąć nie mogę a Olo aż się trzęsie do butelki! Dosładzam trochę glukoza, może dlatego? Wypija całość i chcialby wiecej!
 
Kosmi Klaudia jak widzi buteleczkę z Vigantolem sama otwiera już buziaka i mówi aaaaa (od pierwszych dni za każdym razem jak jej dawałam to ją zagadywałam tak żeby na mnie patrzyła i mówiłam aaaaaaaaa)a potem ma taki błogi uśmiech jakbym jej dała jakiś przysmak do jedzenia.
 
Irlandia a jaki masz sposób by Olkowi te 2,5 ml wcisnąc, bo ja mam problemy z Natka, a też muszę jej 2,5 wciskać, ale żelaza :(

Dobra, byłam u lekark,i i co??? i nic !!!! ona tez oczywiście nie wie co z tym fantem zrobić, bo była pewna,że tomografia wszystko pokaże, a tu jak wam pisałam wczesniej nie wiedzą co to jest, ci co tomografie robili, więc i ona nie wie. W związku z tym postanowiłyśmy razem, że zrobimy jeszcze rezonans magnetyczny. Lekarka wachała się,czy męczyc Natalke kolejnym badaniem, ale ja stwierdziłam, że chcę w końcu wiedziec co to jest i albo przestac się denerwować, albo zacząc leczyć, bo to badanie wyjasni już wszystko,tak powiedziała, MAM NADZIEJĘ !!!!!
Ale słuchajcie, teraz narkoza nas juz nie minie :(((((( i na dodatek będzie trwała 40 minut, ja chyba oszaleję!!!!! Może to śmieszne, ale to mnie najbardziej przeraża. Nie wiem jeszcze kiedy to będzie, bo......maszyna jest zepsuta, WYOBRAŻACIE SOBIE ;-O NORMALNIE NIECH ŻYJE NFZ I MINISTERSTWO ZDROWIA!!!!!!!
 
reklama
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry