• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Opiekunka/Zlobek/Przedszkole..???

reklama
Noemi ty łamaczko meskich serc.
Marysia ma jutri bal andrzeejkowy - strasznie przeżywa, wybralysmy ciuchy i nie mogla zasnac do 22 - nie wiem jak jutro wstanie. Pasowanie na przedszkolaka ja omineło..... normlanie mi sie ryczec chce ze oni tak choruja. Ja sie budze co rano i tylko czekam na kaszel lub kichanie... Ja nie wiem czemu ja jestem taka pechowa. najpierw ta mega alergia u niej, potem te wszystkie świństwa co sie do niej przyplatywały - mieczaki, owsiki, grzybica. Z Michałem tez sprawa tej buźki była i posterydowego zapalenia. A teraz te choroby, wszyscy mnie pocieszaja ze tak ma kazdy przedszkolak ale jakos widze ze inne dzieci laża - moze i choruja ale mniej wiecej chodza 2-3 tygodnie i potem choroba a moja chodzi kilka dni i choroba.
Konczy nam sie kasa powoli bo mega pieniadze ida na leki, ja nie mam szans na powrót do pracy na normalny etat (robie teraz tylko wiecie co) bo z kim zostawie wiecznie choryujące dzieci???? Maz ma chu... prace - nie mnozemy znalexc lepszej przez ten kryzys, juz 3 miesac wysylam jego cv i kupa, a doswiadczenie ma spore i nic! Mówie wam jestem juz tak zdołowana ze mi sie zyc nie chce......
 
Głuszek, teraz to już może być TYLKO LEPIEJ. Z chorobami przedszkolaków to podobno "byle do Świąt" - potem dzieci rozłażą się na kilka dni do domów, zwykle są w stanie wyleczyć te infekcje, które już mają, częściej wychodzą na dwór, więc łapią ciut odporności... Później ferie, więc znów dzieciaki nie są razem i nie zarażają się nawzajem, a potem to już wiosna :-):-):-) Będzie dobrze, zobaczysz.

Ps. A co Szanowny Małżowin robi? w jakiej branży szuka pracy?
 
tez sobie powtarzam ze musi byc lepiej. A małż jest przedstawicielem - w chwil obecnej robi w elekrtonarzędziach , tylko ze prowizji nie płaca - kryzys - a sama podstawa zenada i mysląlam ze jako ze ma doswiadzenie nie bedzie problemu z praca a tu taka kiszka, mówie wam koszmar.
 
Oj, to niewesoło... Wiem, jak to jest z podstawami i prowizjami, bo swego czasu, jak mój Najmilszy był jeszcze na takim układzie, to też się zdarzało, że na prowizję nie było kasy tralala....
Przykro mi, ale ...... będzie dobrze!

Ps. A że wątek przedszkolny, więc ZBIERAM SIĘ, coby odebrać Starszaka z PRZEDSZKOLA :-)
 
No właśnie nie bardzo, bo tzw. podstawa programowa to jest do 13.00 - i albo wtedy, albo dopiero po leżakowaniu/podwieczorku. A już abstrahując od wszystkich innych rzeczy materialno-niematerialnych (tak naprawdę decydujących) - to dodatkowo to jest połowa miesięcznej stawki za przedszkole... Zamiast 300, płacę 150.

Zresztą, później to głównie Młodszy nie daje mi żyć... Właśnie teraz w tle wyje tak, że zaraz ktoś na mnie doniesie na policję. Ale ja już nie mam siły latać co chwilę..........
 
Klaudia tez non stop choruje,przeziebia sie...czasem mam dosc!

ale w poniedzialek juz ja puszcze;-)- maja wypad- wycieczke autobusowa na sztuczny snieg...ale bedzie frajda!:-)
 
Sandra znowu............... na szczęscie tylko podziębiona lekarka zapisała bactrim cos zamiast antybityku :sorry:
do przedszkola jej nie puszczam
Ale chciałam się podzielić z wami pomysłem naszej dyrektorki otóż wymysliła sobie że dzieci na mikołaja w sobote 5.12. pojadą na lotnisko :szok: do Pyrzowic
to nasze sląskie lotnisko.... zlatują się tu ludzie z całego swiata :tak: no i tam ma im na pasażu z samolotu pomachać MIKOŁAJ i potem knajpce rozdać prezenty
....niby supr ...orginalny pomysł .......ale niestety nie spodkał się z moim uznaniem ....
może jak Sandra będzie większa :eek: narazie to byłby ryk gdyby autokarem odje żdżała spod przedszkola /.... potem ryk jakby zobaczyła Mikołaja .......... :-D
poczekam do przyszłego roku narazie zapisałam ją do klubu osiedlowego gdzie mikołaj rozda prezenty ....przy czym nie wyląduje samolotem a normalnie wejdzie do sali i.... bedzie jakis teatrzyk i potem zabawy .... :-p

?Uznałam że to bardziej wprawi ją w nastrój swiąteczno -mikołajowy niż wizyta na lotnisku.............. tym bardziej w czasie grypy świńskiej przywożonej z rożnych stron świata :eek:
 
reklama
U nas płaci się całość za przedszkole, więc na szczescie nie mam dylematu. No i fakt, że jak Wojtek do 15.00-16.00 jest w przedszkolu, to mam duuuużo czasu dla siebie.

Wojciaszek to by się pewnie cieszył z takiej wycieczki na lotnisko, ale rozumiem Kakaw, że taki pomysl mógł Ci nie podpasować.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry