Mamoot
Potrójna mama
Być może masz rację Cicha. Choć w sumie u nas dzieci często bawią się osobno. No i nie pozwalam Stasiowi przeszkadzać Wojtkowi w zabawie, jeśli na przykład miałby mu zburzyć coś z klocków.
Ech... pewnie taki trudny wiek. I jeszcze czasami mi się wydaje, ze Wojtek nie odkrył na dobre jak zabawa może być fajna, jak jest więcej dzieci.
Ech... pewnie taki trudny wiek. I jeszcze czasami mi się wydaje, ze Wojtek nie odkrył na dobre jak zabawa może być fajna, jak jest więcej dzieci.


a przedtem nie można go była stamtąd wyciągnąć.;-)
...a zawsze, wszedzie chce "grac pierwsze skrzypce"...a tu taka speszona 
