reklama

optymistycznie starające się

No to ja wam pierwszy raz powiem po zimie czy dala mi cos szczepionka czy nie. Zobaczymy, sama sie przekonam.
Ostatnio robilam wywiad w pracy na ten temat, no i ludzie ktorzy sie szczepili mowia, ze nie wiedza co to grypa. No coz, musze sie sama przekonac ile w tym prawdy hihi :)

A teraz bardziej optymistycznie - zaczal sie weekend!!!!
Ostatni wolny zanim znowu stane sie studentka, za tydzien pierwszy zjazd ..ble >:(
 
reklama
Jk byłam u gina to kazał mi zrobić badanie czy mam przeciwciała różyczki - co prawda mi sie zdawało że byłam szczepiona (rocznik 78) ale pewności nie miałam, więc powiedział że lepiej zrobić. I jak nie mam przeciwciał to od razu na zwolnienie i w ogóle izolacja od ludzi (a na zwolnienie bo pracuje z dziećmi) . Zrobiłam sobie w środe ale strasznie długo muszę czekać na wynik - cały tydzień :( No i świnki jeszcze bardzo się boję bo na pewno nie chorowałam, a moja znajoma przez to poroniła....
Spodobał mi się ten pomysł z wysyłaniem z lekcjami - żeby mieć to z głowy :)
 
Ja sie szczepiłam na grype dwa lata temu i było OK. A gdy się nie zaszczepiłam od razyu miałam grypę, a w tym roku nie wiem szcepić się czy nie ?????????????????? Nie wiem, najwazniejszym celem jest dzidziuś.
 
Malinko superowo tak musi być czuć rucht swojego maluszka!
też bym już tak chciała! ale ten czas szybko leci u Ciebie to już szósty miesiąc (dobrze mówię?)
a pamiętam jak chwaliłaś nam się wiadomością o zafasolkowaniu!
ani się obejrzysz a dzidzia będzie w Twoich ramionach! :laugh: :laugh:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry