Kattaya, masz przepiękna córkę, gratuluję
Mimi, współczuję dzisiejszego czekania, to jakaś pomyłka, żeby tak to wyglądało, szczególnie dla kobiet w ciąży...
Inka, podziwiam! Ja po połowie tego czasu na spacerze nieraz nie mogę iść już

jak się czujesz?
Zuza, a u Ciebie? Od kiedy odszedł Ci czop, to tylko sprawdzam czy Ci się akcja nie zaczęła
Ja dzisiaj trochę spokojniej, bo jest bardzo gorąco. Rano zrobiliśmy tylko zakupy, ja poodkurzalam, zrobiłam obiad, walowke dla męża do pracy, a teraz będę jeszcze robić placki cukiniowe na kolację. A z tym sprzątaniem ciągle to u mnie niestety jest to konieczność, bo mam dwa długosierstne koty, więc po prostu codziennie się brudzi. Druga rzecz jest taka, że w ciąży złapałam jakaś obsesję, że musi być mega czysto, dlatego zawsze znajdę coś większego do poprawienia

boję się, że jak urodzi się córka, to oszaleje od brudu, bo nie będzie jak utrzymać aktualnego poziomu

hehehehehe. Ale może przestanie być to dla mnie takie ważne po prostu.
Jeszcze pytanko do rozpakowanych: jak radzicie sobie z obowiązkami domowymi po porodzie? Czy jest wykonalne mieć w miarę czysto w domu przy takim małym dziecku? Dajecie sobie rade czy odpuszczacie temat dopóki się życie nie unormuje?
Wysłane z mojego Le X820 przy użyciu Tapatalka