reklama

Otyłość w ciąży

Cześć Dziewczyny, zgłaszam się i ja. Zaczynam 24tc i ważę 81kg przy 165cm wzrostu. Przytyłam od początku ciąży 4kg. Ogólnie zalamka, bo zaszlam w ciążę akurat gdy powzielam postanowienie diety bo ważyłam najwięcej w historii mojego życia: 77kg. I dowiedziałam się że jestem w ciąży. Staram się jak najmniej przytyć bo bolą mnie kolana.
 
reklama
Cześć Dziewczyny, zgłaszam się i ja. Zaczynam 24tc i ważę 81kg przy 165cm wzrostu. Przytyłam od początku ciąży 4kg. Ogólnie zalamka, bo zaszlam w ciążę akurat gdy powzielam postanowienie diety bo ważyłam najwięcej w historii mojego życia: 77kg. I dowiedziałam się że jestem w ciąży. Staram się jak najmniej przytyć bo bolą mnie kolana.
Hej [emoji4] miło Cię tu z nami mieć :)

Nie załamuj się, schudnąć jeszcze zdążysz [emoji4]jak Ci mija ciąża? :)
 
Teraz już lepiej, ale wcześniej musiałam leżeć 2 miesiace w łóżku bo miałam krwiaka. Ogolnie dobrze się czuje tylko ciezko poskromic apetyt ale staram się jeść zdrowo i przede wszystkim nie przejadac się
No to z takim podejściem to musi być wszystko dobrze :) oby teraz ciąża była nudna aż do bólu ;)

Z apetytem też mam problem, zwłaszcza ciągnie mnie do słodkiego, co przed ciążą mało kiedy miało miejsce... :/
 
Cześć Dziewczyny, zgłaszam się i ja. Zaczynam 24tc i ważę 81kg przy 165cm wzrostu. Przytyłam od początku ciąży 4kg. Ogólnie zalamka, bo zaszlam w ciążę akurat gdy powzielam postanowienie diety bo ważyłam najwięcej w historii mojego życia: 77kg. I dowiedziałam się że jestem w ciąży. Staram się jak najmniej przytyć bo bolą mnie kolana.
Witaj :) bardzo powoli tyjesz, więc nie ma obaw. W ogóle Twoja waga nie jest taka straszna. Ja jestem niższa i zaczynałam od 85. Teraz mam plus 6kg i 30tc. Pierwszy raz widzę 9 na wadze z przodu [emoji85]
 
No właśnie mnie to 81 kg przeraża ale lekarz nic nie mówi. Nie wyglądam źle wydaje mi się - rodzina mówi że jeszcze nie widać po mnie tych kilogramów, jak z boku stanę to brzuch tylko. Ale wiecie jak to jest - w domu tylko ja taka duza, mąż raczej chudy.
 
No właśnie mnie to 81 kg przeraża ale lekarz nic nie mówi. Nie wyglądam źle wydaje mi się - rodzina mówi że jeszcze nie widać po mnie tych kilogramów, jak z boku stanę to brzuch tylko. Ale wiecie jak to jest - w domu tylko ja taka duza, mąż raczej chudy.
Mój mąż też chudzielcem nie jest więc zawsze sobie wzajemnie w żartach dogryzamy ;) Nie martw się, po ciąży jak będziemy karmić dzieci i chodzić na spacery samo poleci. Z synem zaszłam w ciążę nie mając nadwagi, przytyłam 23kg i przez rok schudłam 20. Długo trzymałam ta wagę, a przytyłam dopiero później męcząc się 3 lata w bardzo stresującej pracy, do tego doszła niedoczynność tarczycy, o której dowiedziałam się dopiero teraz w ciąży. A to Twoje 1 dziecko?
 
No właśnie mnie to 81 kg przeraża ale lekarz nic nie mówi. Nie wyglądam źle wydaje mi się - rodzina mówi że jeszcze nie widać po mnie tych kilogramów, jak z boku stanę to brzuch tylko. Ale wiecie jak to jest - w domu tylko ja taka duza, mąż raczej chudy.
Wiem o czym mówisz. Ja zawsze przy przekraczaniu każdej następnej 10tki wagowej też to trudno znosiłam.

To "tylko" psychika, zrzucimy, co chcemy po ciąży :) teraz trzeba jeść racjonalnie i czekać na maluchy :)
 
reklama
Mój mąż też chudzielcem nie jest więc zawsze sobie wzajemnie w żartach dogryzamy ;) Nie martw się, po ciąży jak będziemy karmić dzieci i chodzić na spacery samo poleci. Z synem zaszłam w ciążę nie mając nadwagi, przytyłam 23kg i przez rok schudłam 20. Długo trzymałam ta wagę, a przytyłam dopiero później męcząc się 3 lata w bardzo stresującej pracy, do tego doszła niedoczynność tarczycy, o której dowiedziałam się dopiero teraz w ciąży. A to Twoje 1 dziecko?
Tak, pierwsze dziecko. Zawsze mi ciężko było zrzucić choć kilka kilogramów, mam problemy z tarczycą po mamie (Hashimoto). Obie mamy wrażenie, że nam wystarczy się popatrzeć na ciastko a już kilogram więcej a potem żeby zrzucić to musimy 3 razy tyle wysiłku włożyć co zdrowa osoba. Choć tyle pocieszenia, że w ciąży wolno tyję.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry