reklama

Otyłość w ciąży

Kochana, rycz jeśli tego potrzebujesz. Masz do tego pełne prawo, wypłacz całą rozpacz aż poczujesz że możesz funkcjonować. A możecie gdzieś wyjechać na kilka dni, żeby zmienić otoczenie?
Pod koniec lipca maz na 2 tyg urlopu.. ale ja sama nie wiem co robić... bo najbezpieczniej czuje się w domu. Z drugiej strony czuje że wariuje.... nienawidzę ludzi... nic mi się nie chce.. A jak płacze to czuje się jeszcze gorzej bo się nakręcam.... nie mam siły żyć.... brakuje mi wiary w to że jeszcze się uda ;(
 
reklama
Oczekująca, nie da się żyć jak dawniej, tutaj masz rację. Trzeba po prostu przeboleć i przecierpieć swoje. Nie da się umalować, uczesać i plotkować o pierdołach...może inni by tego chcieli, ale nie jest Twoim obowiązkiem robienie tego dla nich [emoji8]

Za jakiś czas we właściwym momencie wrócisz do jakiejś normalności, ale przecież zawsze będziesz pamiętać o maluszku, zawsze będziesz pewnie myśleć, że jakby wszystko poszło ok, to teraz wasze życie wyglądałoby tak i tak ... Jak ktoś tego nie rozumie, no to nie wiem ...
 
Oczekująca, nie da się żyć jak dawniej, tutaj masz rację. Trzeba po prostu przeboleć i przecierpieć swoje. Nie da się umalować, uczesać i plotkować o pierdołach...może inni by tego chcieli, ale nie jest Twoim obowiązkiem robienie tego dla nich [emoji8]

Za jakiś czas we właściwym momencie wrócisz do jakiejś normalności, ale przecież zawsze będziesz pamiętać o maluszku, zawsze będziesz pewnie myśleć, że jakby wszystko poszło ok, to teraz wasze życie wyglądałoby tak i tak ... Jak ktoś tego nie rozumie, no to nie wiem ...
Boję się, że braknie mi sił na to , zeby chcieć normalnie funkcjonowac. A co za tym idzie na to żeby wrócić do pracy, dbać o siebie, męża i po prostu jakos zyc
 
Boję się, że braknie mi sił na to , zeby chcieć normalnie funkcjonowac. A co za tym idzie na to żeby wrócić do pracy, dbać o siebie, męża i po prostu jakos zyc
Ale nie musisz znajdywać na to siły chyba, bo po prostu w pewnym momencie to samo przyjdzie, przynajmniej tego Ci życzę :-* nie wymagaj od siebie, żeby musieć być w stanie dźwignąć wszystko to, co Ci na kark teraz spadło... Praca nie zając, z mężem na pewno siebie na wzajem wspieracie, a reszta przyjdzie z czasem [emoji8]
 
Dla dziewczyn z Warszawy wysyłam zdjęcia z kuchni, świetlicy na zwirkach
IMG_7123.JPG
IMG_7124.JPG
IMG_7126.JPG
IMG_7127.JPG
IMG_7128.JPG
 

Załączniki

  • IMG_7123.JPG
    IMG_7123.JPG
    193,3 KB · Wyświetleń: 255
  • IMG_7124.JPG
    IMG_7124.JPG
    241,4 KB · Wyświetleń: 254
  • IMG_7126.JPG
    IMG_7126.JPG
    179,8 KB · Wyświetleń: 257
  • IMG_7127.JPG
    IMG_7127.JPG
    201 KB · Wyświetleń: 259
  • IMG_7128.JPG
    IMG_7128.JPG
    166,3 KB · Wyświetleń: 246
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry