reklama

Otyłość w ciąży

o matko ! martusia wyścignęła lolcie ??????????

toż to szok !

ale nic - trzymamy za nią kciuki.


czy ktos może mi powiedzieć kiedy to tak szybko zleciało ???????

już jutro USG !! jupiiii :-p

2 tygodnie poszłyyyyy jak z bata strzelił.

dzisiaj znowu niewyspana z zawrotami głowy i nadal mnie muli.....bleee....
kiedy to się skończy .....

z fabianem tak nie miałam

dopiero w 4 miesiącu zaczęłam wymiotować przez równy miesiąc codziennie ale tylko rano.
a tak nawet nie wiedziałam co to mdłości.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Dobryy ;-) no więc jutro środa i szpital witaaa i jakoś wcale się nie cieszę, bardziej się cholernie boję...ale co ma być to będzie:tak: ciekawe czy zaczną działać coś już jutro czy może jeszcze będą czekać (choć wątpię...):angry: Także jeszcze dziś wieczornie się pożegnam, a od jutra będę prosiła o kciuki i modlitwę za mnie i Jasia :tak:
 
Eee... Martusia juz??:szok: To mamy sezon wysypowy!:-D Lolcia, jutro? Kciukasy.

Karol ma nowa zabawe - wyciaga mi wtyczke zasilania z lapa. Siega przez szerokosc lawy i ciach! Ja sie dre "Nieee...", jego to bawi - puszcza i czeka az sie zajme pisaniem i... ciach!:-D Stoi mynda i czeka.
 
jejej, znowu nie było mnie kilka dni, a tu stron niczym powieść ;)

martusia - kciuki zaciśnięte!
lolcia - zazdroszczę Ci,że to już! ja nie mogę się doczekać,choć wiem,że im bliżej tym więcej obaw...ale będzie dobrze!
pam - przykro mi, ale do przodu trzeba iść i starać się dalej!
dzewelajna - Ty panikaro!:p ale widzę,że już się ogarnęłaś;) jutro będę trzymać kciuki - będzie pięknie serducho biło!:)

a mnie nie było, bo malowaliśmy mieszkanie:) mamy zielony pokój - moje marzenie;) i brązową kuchnię:) w końcu jest przytulnie. wynajmujemy mieszkanie i do tej pory było, jak właściciel pomalował,ale teraz jest po naszemu;)
w nd miałam wizytę połówkową:) Bąbelek waży pół kilo!!! jest bardzo ruchliwy, a co najważniejsze cały i zdrowy! pani doktor nie nakrzyczała,że przytyłam;) mam kilka zdjęć w 3d,ale na płycie, jak się ogarnę to pokażę moje CUDO;) co prawda lekarka nie mogła potwierdzić płci bo nóżki miał zaciśnięte przez całe badanie, które trwało prawie pół godziny;p ale na poprzednich dwóch isg widzieliśmy siusiaka, więc jak to pani doktor powiedziała"raczej nic mu nie tego siusiaka nie urwało;) "

miłego dnia życzę!
 
Witam:)

Ale fajnie, że *martusia* się już rozpakuje, kurcze ja też już mam na to ochotę :D Lolcia kciuki za Ciebie są cały czas;)
alfa nigdy się nie zastanawiałam nad tym, jaki powinien być poziom hormonów w ciąży... chyba jestem wyrodną matka :/
Marta tak z Lolcią kminiłyśmy o becikowym... chyba mimo wszystko co region to obyczaj :D

Miłego dnia
 
Lolciu - pewnie, że będą kciuki i modlitwa - nawet od dziś :-D Dasz radę, wierzę w Ciebie.

Marta - super kolory, a macie osobny pokój dla Maluszka? Duży już Wasz Synuś - pół kilo miłości.
Kłaczek - to mały spryciarz, a jak katar? Lepiej ?

Alfa - może lepiej z tymi hormonami skontaktować się z lekarzem albo chociaż z położną, to Cię uspokoi
 
Marta - super kolory, a macie osobny pokój dla Maluszka? Duży już Wasz Synuś - pół kilo miłości.

niestety nie mamy...mieszkamy w kawalerce, co prawda ma 40 m2. więc jest pokój jest naprawdę spory. Ignaś ma szykowany swój kącik;) mamy taką wnękę, gdzie postawimy łóżeczko, komoda już stoi. jakoś się pomieścimy;) jeszcze mamy psa, niemałego - goldena retrievera - 35 kg miłości;) ale będzie nam na pewno cieplutko ;):P
 
Redusia, on chyba przekorny jest. Moje wrzaski go ciesza - mynde jedna. Katar dalej cieknie, doszedl kaszel, oklepuje, odkrztusza, ale tez troche rzezi. Nie slysze zeby "gral" na oskrzelach, wiec do lekarza nie lece - poki osluchowo czysto to nie ma po co - jakby sie zaczal przyduszac to mam wziewy.
Zrobilam syrop z cebuli i okazuje sie ze jednak jest cos, czym moje dziecko pluje.:-D
 
lolci, lolcia - no stresss .... to poprostu meta i tyle :-) wiem -łatwo mówić - pamiętam jak ja jechał w nocy o 22 na porodówkę, po lewatywie siedziałam na kibelku i taka myśl mi przeszła, że a moze nie wyjde z tego kibelka, będę tak siedziała do rana ..... :happy2:

ale pomyślałam kurcze - to zawsze przecie nowe doświadczenie i trzeba przecierz zobaczyć jak to jest, obejrzeć jak ta porodówka wygląda no i pokazać że inni moga to i ja dam radę !!!!

modlitwy nie obiecuje bo ja w tych sprawach to raczej niby zapominalska jestem... ale kciukasy będą.

czekamy za tydzień albo w weekend na relacje.


co do hormonów to ja też sie na nich nie znam ..... może i niestety ...

marta87 - jak zobaczyłam wpis twój to od razu co zobaczyłam to golden retriever - od razu mi się oczka zaświeciły ale potem przypomniałam sobie, ze no tak - gadałyśmy razem na ten temat.
Nasza Doris ma już skończone 3 miesiące. Zachowuje się super ale czasem zapominam że to jeszcze przecież malutki szczeniaczek ... no może nie malutki =) moja przesłodka prawie 11 kilogramowa księżniczka. tylko czemu musi codziennie mnie budzić o 6 na siku - nie mogłaby tak o 7 :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry