Dzieki Wam za wsparcie i rady. To dzisiaj tak podupadlam na humorze

To nie tak,ze jakos fatalnie sie czuje sama ze soba, bo tragedii nie ma choc bmi 37 mam, teraz na tej diecie powoli sobie chudne i mam zamiar zaczac cwiczyc w koncu. Nie moge byc gorsza od mojego,ktory zapowiedzial ze musi do slubu schudnac

A problemy ze zdrowiem i cyklami pojawily sie jak przytylam wiec musi to byc powiazane. Nic,dalej sie kuruje,probuje schudnac i czekan na @. Choc cos czuje ze sie predzej doczekam wizyty u gina niz okresu

A test musialam zrobic z roznych powodow, niemniej nawet jak ma sie swiadomosc ze 99,9% ciazy nie ma,to ta jedna kreska zawsze kłuje w oczy.
Moze cos zaskoczy jak przestane o tym myslec i sie zajme slubem,choc to mnie chyba bardziej stresuje niz staranka
Marcia, czekam na dobre wiesci po usg! nie wiem na ktora masz,ale zajrze tu wieczorkiem i mam nadzieje ze cos napiszesz
Ciekawe gdzie sie podziewam Pam, daaaaawno jej nie bylo
