eeee... halo halo ... przecież podobno największy świr w zamartwianiu się to ja byłam :-)
ja w 7 tc na scanie nic nie widziałam , dopiero w 9 ale to dlatego, ze typowe słowo zaszłam konkretnie miało miejsce tydzień po owulacji więc cały czas jesteśmy tydzień do tyłu. Wg OM termin porodu na 4 maja a wg USG od samego początku i cały czas tak samo 7 maj.
kłaczku nie będe bzdurzyć, trzymaj się i nie świruj bo jest i będzie ok - wiem jak to jest i jedyne co mogę to poklepać po ramieniu i powiedzieć - staraj sie o tym za bardzo nie mysleć bo co ma byc to i tak bedzie.
a co do otyłych to gdzie ja szczupła jestem

na żadnej diecie nie jestem a moze i zdjęcia nie oddają całego efektu

trzeba sie umieć kamuflować. po za tym od zawsze wmawiałam sobie ze grubokoścista jestem więc oprócz tych zwałów tłuszczu moze i cos w tym jest.
ja w całej ciąży brałam już 2 razy antybiotyk i tak się zastanawiam ... jak mogłam tym dziecku zaszkodzić ... czego w najgorszym wypadku mogę się spodziewać ....
zastanawiam sie też nad wieloma innymi rzeczami ....ale to normalne w moim stanie i w tak zapierniczającym czasie nieuchronnie zbliżającym do finishu ......
koszule i pidżamka do karmienia przeprane, pachnące się suszą i czekają ... w marcu myślałąm, ze moze kolej na pranie ubranek ale to chyba za wczesnie jeszcze .... do konca kwietnia jeszcze zdąza sie przykurzyc w szafce ... w kwietniu chyba zaczne wić gniazdko jak na koncówke ciazy przystało. spakujemy się, przygotujemy ubranka, pod koniec kwietnia łóżeczko złożymy .... matko... to juz tuż tuż
dziewczyny staraczki ... nie załamywać się i nie obwiniać siebie. dacie rade. jak nie teraz to później. uda się na bank tylko trzeba być cierpliwym. w sumie nie wiem jak to jest więc nie powinnam mieć prawa pocieszać bo mi pierwsze dwie ciaze wyszły za pierwszym razem a aktualna w trzecim cyklu starań ale wiem i wierze w to że i wam sie uda.
za was wszystkim trzyamam mocno kciuki - za staraczki, za młode ... hmm.. świeże

ciężarówki no i za młode mamusie bo żadne hormony i humory nie będą wami ządzic a faceci niech w koncu sie obudza ze snu zimowego.
skąd ja to znam .. mój też karze mi odpoczywać, dbać o siebie zebym czasem mu wczesniej nie urodziła ale jak o coś proszę to wiecznie problem bo on musi wszystko robić, niedość ze siedze w domu a on pracuje to jeszcze śmiem go o coś kolwiek prosić. cali faceci. wiem ze nie powinnam bo przyzwyczajam do dobrego ale często gęsto wole uniknac kłótni, nerwów i sama robie co mam zrobic.
kończmy te wywody :-) miłego wieczoru, nocki i całego kolejnego tygodnia ....
no właśnie ... co u
pam, alfa ...