Cześć Wszystkim!
Postanawiam się do Was dołączyć, trochę już Was podczytuję.
Przykro mi z powodu utraconych dzieciątek... wiem,że to bardzo ciężki okres, z doświadczenia. Bardzo współczuję!
Udzielam się na forum od niedawna, na innym wątku. Dopiero mój początek z brzuszkiem, oby tym razem było ok. Choruję na tarczycę - dokładnie na Hashimoto, moja waga od zeszłego roku zmieniła się na +17kg

... więc radośnie ważę bardzooo dużo. Ale cóż, najważniejsze ,żeby dzieciątko było zdrowe. Ja kiedyśśś zrzucę

Na innych forach dziewczyny panikują jak ważą 70kg przy 170cm wzrostu...wtedy aż szczęka mi opada...
Myślałam,że w I trymestrze coś schudnę, ale na razie nic. Waga się waha na max 0,5kg ale na plusie. Wymiotowałam tylko kilka razy, więc pewnie dlatego. Jem regularnie, bez szału, bez zachcianek.
Witam Was wszystkie jeszcze raz i ciesze się, że jesteście!:-)