Dziewczyny juz sie nacieszylam spokojna ciaza......od 3 rano nie spie. Przez sen poczulam ze mi sie jakos mokro zrobilam wiec taka zaspana macnelam reka a tu krew wiec panika w oczach, krwawilam dos mocno ale polozylam sie i czekalam co bedzie dalej. Uspalam sie jeszcze na godzinke i po 6 pojechalam na IP tam od reki mnie przyjeli ale lekarz tak troche podszedl do mnie z olewka tzn. Zarodek jest tetno jest ale to wczesna ciaza czasami tak bywa ze jak ciaza rosnie to nastepuje krwawienie i ze nie ma sensu mnie zostawiac na obserwacje bo w tak wczesnej ciazy nie wiele da sie zrobic i trzeba czekac ale jak juz mnie badal to nie bylo zywej krwi tylko juz taka brunatna zaskrzepnieta. Korzystajac z okazji mowie ze cos mi sie stalo pod kolanem a on do mnie ze komar mnie ugryzl rozumiecie a ja do niego ze watpie bo to zylak jest no to burkna ze do chirurga moge sie przejsc. Wyszlam z IP i pojechalam do gina prywatnie. Serduszko ladnie bije, moj groszek ma 5 mm i oczywiscie mam lezec plackiem. Torbiel dalej jest i tyle u mnie rewelacji.