ania255 - to ja poproszę przepis na ciasto pizzowe

bo szukam jakiegoś dobrego, sprawdzonego:-)
fasolka - mówisz, masz:-) w związku z poprawianiem atmosfery na forum, ja może podam tutaj, a nie na PW;-) a nuż kogoś natchnie pozytywnie i nastawi na cały dzień;-)
Ciasto jabłkowo-orzechowe / Muffinki jabłkowo-orzechowe
Składniki:
ok. 6 średnich jabłek
cukier wanilinowy
szklanka cukru
garść rodzynek (bądź innych bakalii, na które aktualnie mamy ochotę i uważamy, że będą nam smakowały)
2 szklanki mąki tortowej
3 jajka
4 łyżki oleju/oliwy z oliwek
2 płaskie łyżeczki sody oczyszczonej
1 szklanka orzechów włoskich (my dajemy więcej, bo lubimy orzechy:-))
olejek migdałowy lub inny, który nam odpowiada - my lubimy z cytrynowym:-)
cukru można dać mniej, dużo zależy jak słodkie mamy jabłka i jak słodkie ciasto lubimy:-) przygotowane wg przepisu ze średniosłodkich jabłek nie jest ulepkowate, całkiem fajnie smakuje, naszym zdaniem nie za słodko:-)
Przygotowanie:
Jabłka obieramy i kroimy w kostkę, zasypujemy rodzinkami, cukrem wanilinowym i cukrem. Odstawiamy na ok. pół godziny i czekamy, aż jabłka puszczą sok. Orzechy włoskie rozdrabniamy. Do jabłek dodajemy mąkę tortową (warto ją przesiać wcześniej), 3 żółtka, olej i sodę (ja mieszam po dodaniu każdej rzeczy - dobry jest do tego wielki gar, w którym wygodnie się miesza). Mieszamy wszystko z orzechami, olejkiem (chociaż jak dodamy cały, to zapach jest BARDZO intensywny) i pianą ubitą z 3 białek. Całość mieszamy ostrożnie (ze względu na białka) i wykładamy na blachę. Pieczemy ok. 40 minut w temp. 180 stopni (dużo zależy od piekarnika, ja po prostu sprawdzam kiedy ciasto brązowieje - jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby było brązowe z wierzchu i nieupieczone w środku - ale jest wilgotne z powodu jabłek, więc sprawdzanie wykałaczką może nie działać). Można posypać cukrem pudrem albo polać polewą - ale samo ciasto wygląda fajnie, więc nie wiem czy jest potrzeba:-)
UWAGA: muffinki robimy dokładnie tak samo - tylko zamiast na blachę wlewamy do formy na muffiny. Ja wlewam najpierw do papierowych foremek, które wkładam do formy na muffiny, bo ciasto jest dość lepkie i ciężko je wyjąć potem z formy. Muffiny pieką się szybciej niż ciasto.
pozdrawiam serdecznie!:-)