Hej hej!
U nas tez juz zimno pierunsko, nawet kot juz nie chce tyle latac po dworze co w lato i sie mozna w koncu do niej poprzytulac <3 Poza tym to jakos ciezko mi tu zagladac bo mnie ogarnia smutek ze sie nie staramy, ze wszedzie dookola ciaze a ja pewnie nigdy nie zajde i ta przerwa sobie tylko pogorszymy sytuacje... Eh,niewazne,takie tam moje smutki. W szkole niezle, dzieciory mnie wnerwiaja w niektorych klasach,ale stawiam paly i juz

)) Ciezko mi nadal ogarniac na biezaco lekcje i wciaz czuje ze jestem slabo przygotowana i ich za malo ucze, ale tak jest jak trzeba nadrobic zaleglosci to nie da sie robic tego dokladnie

Poza tym sluby w rodzinie wiec weekendy zajete, opiekunka stazu mnie wkrecila w pomoc przy konkursach,apelach itd wiec tez to zajmuje czas. Nie wiem jak sie bede wyrabiac jak zczne kurs pedagogiczny bo pewnie zajmie mi to weekendy,a tak mi sie nie chce tego robic.... Ale ogolnie jest spoko, tylko mi sie tak strasznie nie chce
Marcia,wlasnie,jak sie czujesz? Brzusio juz duzy?

Jakies dolegliwosci Ci dokuczaja? Jeszcze troche,szybko minie,i bedziesz rozpakowana
Witam nowe kolezanki, bo sie jeszcze nie witalam
