Hej kobietki!!!
marcia kciukasy za krystianka!!!
my dzisiaj po szczepionce z Alankien! Wlasnie siedze i czytam u jestem przerazona. Alanek ma znowu katar lejacy z noska di tegi strasznie mu furczy jak oddycha i czasami pokaszluje a lekarz mimo wszystko go zaszxzepil.nie wiem czy dobrze zrobilam ze sie zgodzilam rozbie na tym internecie pisza, wiem ze w Polsce raczej z kararem nie szczepia dzieci a tutaj w Swiss jest chyba inaczej...kurcze siedze i slucham czy Alanek oddycha i czy nic złego mu sie nie dzieje...
pani dojtor spr czy wszystko ok z Alankiem po sobotnim upadku z kanapy i stwierdzila ze nie widzi zadnych niepokojacych objawow , nie trzeba robic przeswietlenia glowki wszystko jest ok. Ja nie wiem ja jestem jakas niewierna tym lekarzom ,a do tego ten glupi internet naczytam sie glupot i pozniej przezywam...
oby wszystko bylo ok po tej szczepionce...
miala ktoras z was takie problemy z furczacym,swiszczacym i tak dlugo trwajacym katarem u swoich maluszkow ??? U nas to juz trwa ponad 2 mies, czasami troche kepiej pozniej zniwu gorzej i taj w kolko, nie ma jonca juz mnie to martwi.
ale sie rozpisalam, az mi lzej na serduchu, no dobra ale chyba juz wystarczy uzalania ...buziaczki dla wszystkich i dobrej nocy