reklama

Otyłość w ciąży

reklama
Co do tego mini dopplera to też go kupiłam i bardzo żałuje, bo to strata kasy, raz moze złapałam bicie serduszka Jaśka a tak to jedynie można posłuchać jak sie rusza, ale mimo wszystko strata kasy.

Oj ja też sie nie moge doczekać Maleństwa :) i choć nie straciłam żadnego dzidziusia to i tak tez sie martwie i shizuje czy oby wszystko bedzie dobrze, czy nic złego się nie wydarzy...? Może dlatego tak jest bo za nim zaszłam w ciąże (co było nie planowane;))) to lekarz mówił ze cięzko bedzie w moim przypadku zajść, a jak już zajde to może być ciężko utrzymać ciąże i chyba głównie dlatego tak sobie wkręcam ;) Większość z Was jest już dalej niż ja, więc Wy urodzicie a ja jeszcze będe Jaśka w brzuchu nosić ;P
 
Witajcie niedzielnie :)

Kolezanka czerwcówka urodziła i podesłała swoją dietę dla karmiącej :D Słuchajcie, jest nadzieja na schudnięcie :D Jej menu jest taj rygorystyczne, że nie jeden turnus odchudzający mógłby się wiele nauczyć :>
To oczywiście piszę z przymrużeniem oka, ale myślę, że motywacja do unikania kolki i troska o zdrowie malucha może być dodatkową motywacją do pilnowania diety. Oczywiście to dla tych, które planują lub będą miały możliwość karmić cycem, ja póki co mam nadzieję, że tak będzie :)

Pozdrawiam!
 
no, moja przyjaciolka miala diete antypasozytnicza, bez mleka, cukru i maki - i w czasie pol roku zrzucila 30 kg...
chociaz oczywiscie lepiej zeby dziec nie mial pasozytowych historii!
 
mięsko, ryby, warzywa zielone, ryże, kasze, mleko sojowe/ryżowe, wafle ryżowe - ogólnie lekko nie jest, ale da się żyć ;) dzięki takiemu odżywianiu hania po dwóch porodach waży tyle, co na studiach, a tak niezly szczuplak z niej był ;)


zdjęcie.jpg

a tu uprzejmie donoszę - wcisneliśmy do naszej sypialni łóżeczko dla tolki. weszło, jak widać, na styk ;)
 
Ostatnia edycja:
Wow, doczytalam was! Ale na pisanie juz nie mam weny... Wlasnie skonczylam karmic malego, zajmuje nam to godzine, potem 2-3 godz przerwy i na nowo :)
W sumie nie wiem, co mam wam napisac, jakos ciezko sie mysli, juz wieczor i zaraz sie klade (jest godz. 20). Czujemy sie dobrze, maluszek coraz ladniej je, a i w cycach coraz wiecej pokarmu, choc na razie tak w sam az, bez bolu i przeladowania, co mi odpowiada. Niesety na pozatku mi nadwyrezyl prawa bqrodawke i teraz caly czas troche boli, ale daje rade, jak sie ladnie dosawi, to prawie nie czuje.

Pisalyscie o progesteronie, jak bralam do 37 tygodnia, ale w kapsulkach do polykania, wiec wygodnie, za to badanie poziomu we krwi co 2 tyg, a zasem czesciej i czesto ziana dawki, takze na wyzsza.

Bylo tez o wozkach. Ten buaboo oglaalam, ale mi nie podszedl. Ten bajer ze zlozeniem przednich malych koleczek fajny, ale i tak niewiele bym korzystala. Wole wieksze kola i kupilismy baby jogger model city select, nie wiem, czy te wozki sa w Polsce (oryginalnie sa z USA).

I juz nie pamietam, o zym jeszcze pisalyscie... Pozdrawiam serdecznie :) Woda juz czescowo ze mnie zeszla, w srode sie zwaze...
 
wikasik, super Cie slyszec/widziec/czytac! ;)
suwaczek musisz sobie zmienic, bo niepokojace sa te 43 tygodnie ciazy ;)
dochodzisz do siebie po-cięciowo? jakie to uczucie z tym ssaniem cyca? wysypiasz się troszkę?
czekamy na więcej wiadomości, oczywiście jak będziesz miała czas, siłę i chęci ;)
 
reklama
witam poniedzialkowo:-D

weronika no naprawde ci na styk weszlo to łóżeczko :-)

ja juz zrobilam sobie poleczke w meblach an ciuszki dla bejbika bo dotad byly na meblach.

umnie nic nowego,w piatek ide na badanka,moze w srode zdaze, a w poniedzialek do ginka a we wtorek na usg:-D

wikasik- mys ie nei znamy ale gratuluje maleństwa, fajnei ze juz jest z wami:-D


pozdroienai dla wszystkich :cool2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry