oluchapoducha
Fanka BB :)
A nie nie rodzę
sytuacja się zmieniła, jechałam nastawiona ze zostanę, torbę wziełam tak jak lekarz kazał. Wpadł na chwilę i skonsultował mnie ze swoim kolegą, więc pan doktor stwierdził że jeszcze mam czas, że najlepiej będzie jak poród się sam zacznie... więc z jednej strony trochę odetchnełam tam na miejscu
byłam tak zdenerwowana że cisnienie 140/95 i to się okazalo niepokojące, ale lekarz kazał mi mierzyc w domu 3x dziennie i przyjechac jak będzie takie wysokie. A tak to kontrolne ktg co dwa dni i juz. Dzis pierwsze ktg znowu mi wyszlo bardzo wysokie, ale zjadłam napiłam się i juz bylo dobre. no także jeszcze nie zostałam mamą i czekam na skurcze wtedy mam jechac do szpitala. Także stres był. Dzięki za kciuki!! 



