Aisha, madalena, olucha - GRATULACJEEE! Zostawic Was na 2 tygodnie a tu prosze, juz sie grone powiekszylo!
U mnie bylo srednio, maz byl chory, nadal jest, juz prawie mieiac na zwolnieniu lekarskim...nie wiadomo co my bylo, wedrowka po lekarzach, rozne czarne mysli...smutno bylo. Sama poszlam na zwolnienie tydzien i robilam wszystko w domu, ledwo wyrabialam czasami, zwlaszcza jak pracowalam jednoczesnie

Eh, ciagle czekamy na rezonans magnetyczny, rentgen i USG choc maz twierdzi ze troche mu lepiej ale i tak nie rozumiem skad takie bole w plecach, kregoslupie, nerkach, czy jak to nazwal. Moja seksowna bielizna przyszla, wszystkie sa piekne i nie wiem ktora wybrac..o ile w ogole jakas wybiore bo nie wiem jak sie maz bedzie czul...
Mam problem z szefowa w pracy, tak mnie stresuje, w ostatnim tygodniu tak bylam zajeta zadaniami jakie mi dawala ze nawet nie myslalam czy dziecinka sie w ogole rusza czy nie...niedobrze, nie tak ma byc. I nie wiem czy nie pojde do polskiego lekarza po zwolnienie do konca ciazy...zaczyna mi byc ciezko z uciskami malego na wnetrznosci, bole krocza i niewyspanie
Jeraha, ja tez mialam mdlosci, jadlam malo na poczatku a tu 7 kg ' z niczego'...potem jak jadlam dosc sporo waga sie nie zmieniala...nie martw sie na pewno sporo stanowi woda, ja poczulam jak ciasne sa ubrania a niemozliwe jest tak szybko przytyc tak duzo.