• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Ovitrelle

reklama
Strach się bać co będzie. Ciągle mam w głowie to że to przez ten zastrzyk ale na tescie dwa dni temu tym o czułości 20 mlu nie było nic widać. Człowiek już szaleje, tylko myśli i nie wie co ma myśleć. Tak jak napisałas kochana powtórzę test za 48 godzin i wtedy będę główkować 😊😍
Ja tez odliczam dni do testowania po zastrzyku ale jakies takie mam przeczucie ze nigdy sie nie uda 😔
 
Rozumiem Cię jak najbardziej, sama miałam robić test w niedzielę a bete w poniedziałek ale mąż mnie tak nakręcał że zrobiłam niestety. Ja oczywiście podchodzę do tego na spokojnie on troszkę sobie narobił nadziei, ja nie chce bo nie chce się rozczarować. U mnie ciężko z tą beta bo pielęgniarki u mnie w przychodni to takie wredne zołzy, że łaskę robią jak ktoś chce zrobić badania. I trzeba czekać na wynik kilka dni roboczych. Kiedyś poszłam zrobić bete z krwi to jedna z tych bardzo mądrych pielęgniarek mówiła że zrobi mi bete z moczu myślałam że padnę.
To czekanie najgorsze, moj maz na szczescie zachowuje zimna krew i sciaga mnie na ziemie jak trzeba 😅
Jak chcialbys betę z moczu to bys sobie test w domu zrobila 🤣🤦🏻‍♀️ Te pielęgniarki to sie zachowują jakby za kare tam siedzialy.
Ja jeszcze nigdy sie tak testu nie balam 🙈😀
 
Z kolei mój mąż jakby mógł to by już 4 dni po IUI kazał mi zrobić test niecierpliwy jest bardzo tak mu spieszno 😊😊🤭
No tak jeśli chodzi o te pielęgniarki to chyba nie skończyły żadnej dobrej szkoły i czasami wydaje mi się, że czują się tam jakby były za kare bardzo niemiłe i przemądrzale, za każdym razem aby zadzwonić i się zarejestrować to się czeka cały dzień aż łaskawie jakas Pani odbierze telefon dopijając kawę lub rozmawiając co kto jutro robi na obiad 🤣🤣 jestem bardzo wrogo do nich nastawiona.
Kochana nie bój się to i tak nie ucieknie w końcu musisz go zrobić, ja to się zawsze bałam za każdym razem jak się staraliśmy i nic i nic az w końcu dałam na luz, wiadomo przykro jest bardzo jak się nie udaje ale takie życie jedni mają lepiej inni gorzej. Jakoś trzeba z tym żyć i nie poddawać się 😌🤗
Dokladnie ;) milego dnia i dawaj znac jak tam postepy u Ciebie ❤️🌷
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry