reklama

Owulacja po poronieniu

Cześć dziewczyny. Miesiąc temu niestety poroniłam w 10 tygodniu. Po wykonanym zabiegu łyżeczkowania miałam 2 dni temu kontrole, wszystko ładnie się zagoiło. Na monitoringu pokazany był pęcherzyk owulacyjny 13mm, i faktycznie od dwóch dni występował u mnie śluz płodny i ból jajnika. Wg pani ginekolog pęcherzyk miał pęknąć na drugi dzień. Faktycznie nad ranem kolejnego dnia zaobserwowałam wzrost temperatury do 36,8. Gdy zmierzyłam temperaturę następnego dnia o tej samej godzinie, temperatura wynosiła już 36.6. O co może chodzić? Nigdy nie miałam takiej sytuacji.
I jak jest z owulacjami po poronieniu? Mogę zacząć starania od następnego cyklu, jednak boję się o wystąpienie owu. Wcześniej starałam się o nią pół roku :(
 
reklama
U mnie bodajże trzy pierwsze cykle były dziwne po poronieniu (różna długość, jakby wszystko rozjechane...), w czwartym owulację miałam bardzo późno (około 24 DC) i mam z niej syna ❤️
 
Cześć dziewczyny. Miesiąc temu niestety poroniłam w 10 tygodniu. Po wykonanym zabiegu łyżeczkowania miałam 2 dni temu kontrole, wszystko ładnie się zagoiło. Na monitoringu pokazany był pęcherzyk owulacyjny 13mm, i faktycznie od dwóch dni występował u mnie śluz płodny i ból jajnika. Wg pani ginekolog pęcherzyk miał pęknąć na drugi dzień. Faktycznie nad ranem kolejnego dnia zaobserwowałam wzrost temperatury do 36,8. Gdy zmierzyłam temperaturę następnego dnia o tej samej godzinie, temperatura wynosiła już 36.6. O co może chodzić? Nigdy nie miałam takiej sytuacji.
I jak jest z owulacjami po poronieniu? Mogę zacząć starania od następnego cyklu, jednak boję się o wystąpienie owu. Wcześniej starałam się o nią pół roku :(
Przez 2 miesiące po poronieniu nie było u mnie widać śladów owulacji na USG, niestety... Najlepiej chodzić na dokładny monitoring.
 
U mnie również cykle się rozjechały. Ten pierwszy po zabiegu, idealnie jak zwykle trwał 29 dni. Drugi już 38, co było katorgą, bo ja zawsze miałam regularne. W trzecim udało mi się zajść, ale owulacja była później niż zwykle.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry