Witam, jestem w 28 tygodniu i niestety doświadczyłam palenia biernego, z tym, że z tego co się później okazało był to dym ze skręta. Prawdę mówiąc nie doświadczyłam kontaktu z samym dymem, ale z tym niesamowitym smrodem. Samo palenie odbywało się w pomieszeniu obok za zamkniętymi drzwiami. Dodam, że na ciągły smród mogłam być narażona przez około 5-10 min, natomiast w samym pomieszeniu przebywałam przez cały wieczór. Nie wydawało mi się to bardzo niebezpieczne w tamtej chwili, ale mały był bardzo spokojny przez kolejne dwa/trzy dni, właściwie ruchy były słabo wyczuwalne. Później wszystko wróciło do normy. Czy mogłam zaszkodzić dziecku?