Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Emomadzia-jesteś jeszcze??Zdaje się, że teraz to już tylko ja...
Iwona, też ma termin na koniec, ale długo się nie odzywała, więc może też jest po...
Hm, zastanawiam się, czy może nie zaznajomić się bliżej z grudniówkami:-)
No, dobra żarty na bok, ileż to jeszcze można czekać??Jej, tego się nie spodziewałam. A do tego prawie nikogo tu nie ma:-( Czemu oczywiście się nie dziwię, bo kobitki zajęte dziećmi bądź w szpitalu...
Roni, ja też się o nią martwię. Żadnych wieści.Mam co prawda telefon, ale nie che być nachalna. Myślę, że odezwie się, jak zechce.
Od niektórych kobitek też nie ma sladu życia..Może jeszcze w szpitalu, bądź zajęte Maleństwami, bądź internet padł...jest wiele możlwiości.
Wszystkim Milczącym przesyłam uściski i ciepłe mysli. Trzymajcie się dziewczyny i odezwijcie się czasem bo inne się martwią...
A to Goralka urodzila myslama ze poszla do spzitala tydzien temu na obserwacje .. ale zadnych niusow nie bylo...!! mam nadzieje ze jak najszybciej rozwieje nasze watpliwosci...
Pola Emondzia badzicie dzielne teraz jeszcze nacie troche luzu wiem ze to czekanie to chyab jagorsza sprawa ale trzeba trosze czasem zeby jeszcze bardziej docenic to co sie dostanie .. moj Chomis wlasnie odsypia nocke ale ja nie daje rady tak spac w dzien .... zobaczymy.. caluski papa ide poleczyc swoej krocze bo bojajac go an nogach cos chyab sie naciagnelam....
Hej mamusie, ja z pazdziernikowek....chcialam Was poinformowac ze Pola miala z rana wykonany masaz szyjki w celu wywolania porodu i nie podzialalo, a ze miala wysokie cisnienie to zabrano ja do szpitala.Teraz tylko czekac na dobra nowinke:-) Bede Was na biezaco informowala
Paulinko-dziękuję za bieżące informacje dla "moich" listopadówek
Dziewczynki, dziekuję za ciepłe słowa i otuchę. Ja jednak twarda jestem zawodniczka i nic mnie nie rusza...Masaż masażem, szpital szpitalem, a Mała w środku
Zaraz (czytaj po meczu:-) )biorę się za noszenie toreb z napojami po schodach, może to ją "wykurzy" Grunt, że wyniki badań są ok i humor mi dopisuje. Reszta w rękach Boga.
Pozdrawiam wszystkie Mamusie (mam nadzieję, że o sobie tak też będę mogła niedługo powiedzieć).