ide zaraz spać, ale chciałam jeszcze napisać że Sylwester to juz nie dla mnie

po 23 to padam z nóg i drazni mnie wszystko

Sylwka spędzałam w domu z teściową (mąż w pracy) i dziećmi. Teściowa nie dała mi Oli uśpić, bo chciała żeby zobaczyła fajerwerki i o 12 Ola marudziła strasznie, pies szczekał jak głupi ze strachu, obudził Konrada i ten tez zaczoł marudzić. Ola się złamała że nie przytule jej w łóżku i ryczała mi dopuki nie udało mi się uśpić Konradka. Ogólnie to wkurzona byłam już bardzo, Teściowa zaraz po północy poszła spać

i zostałam sama na placu boju. ale własnie Olo padło..uff..
Dzisiaj jeszcze brat męża mnie wkurzył, odwiedził nas dziś i usiadł przy kompie a na pasku miałam nasze forum, otworzył sobie i zaczoł czytać, troche mnie to wkurzyło że tak się rządzi, ale potem to mnie szlag trafił bo jak juz sobie poczytał to powiedział że marnuje czas na jakieś bzdury, i powinnam się czyms powazniejszym zajmować a nie czytac głupoty

kurcze miałam ochote mu przyłozyć, ale nic nie powiedziałam bo jestem zamknieta w sobie i wszystko zdusiłam w środku.:-( Dobrze że mój mąż rozumie, że bardzo się do was przywiązałam i nie uważa że marnuje czas

eh Kocham go i mi smutno że go nie ma teraz ze mną:-(