Lucyann
Mama listopad 2006, 2008
Kasiu ja mam juz przetestowanego to on mnie uczy co i jak ale faktycznie czasem instynkt matki jest szybszy niz wprawiony tata czy babcia.. a jak dziadkowie zajmuje sie wszymi pociechami?:-) czy boja sie bo moj ojciec nie tylka sie maych dzieci mowi ze mnie i moja siostre zaczol zauwazac jako dziecko w domku jak skonczylysmy cos ok 3lat.. teraz z wnuczkmi idzie mu zdecydowanie szybciej ale i tak popatrzec pogadac ale dotchnac to nie a za to ojciec Ptyska bierze na rece i nosi jak jako czyli szytwno wtedy maly sie proje i zrozpaczony dziadek sie zniecheca...... dobrzy sa najwazniejsze ze kochaja:-)
- nawet jak ostatnio zostawiłam ich na całe 6 dni bo jechałam na szkolenie to swietnie sobie radzili....a dziadek (mój tesc) czesto przychodzi (aby urwac sie z pracy;-) smieje sie tesciowa)i bierze Sarenke na spacer- raz nawet sam z nia został na 3 godz bo ja musiałąm do pracy wpasc:-)
:-) .Wieczorami przychodzi nawet do nas,żeby Oliwkę wykąpać (i to co on z Oliwką wyprawia,jak ją przekręca na wszystkie strony...Aż strach czasem patrzeć;-) ,ale podobno i mnie,i moje rodzeństwo jak byliśmy tacy mali kąpał właśnie mój tato)!!Na rączki bierze bez żadnego problemu.
.
.A że nie mam komu się pożalić to Wam się żalę na forum.Nie wiem,może jestem dziwna,ale miło by było usłyszeć "wszystkiego najlepszego"...