Cynamonka, tylko pozazdrościć takiego wyjazdu!!!Trzeba było zabrać ze sobą nas wszystkie ;-) , a nie tak cichaczem wyjeżdżać, a później się chwalić
My na długi weekend majowy wybieramy się do Warszawy, do mojej drugiej babci. Musi dziecko przecież bliżej zapoznać się ze stolicą

.Mam tylko nadzieję, że pogoda dopisze.
A ja to ostatnio dziwnie się zachowuję - albo śpię do południa, albo latam jak nakręcona po mieszkanii i sprzątam wszystko co się tylko da

.Z jednej skrajności popadam w drugą

.
A poza tym to w tym tygodniu czeka nas wielka wiosenna kąpiel naszego kochanego pieska. Heh, nie będzie to łatwe, bo to raczej cielak nie pies - bernardyn długowłosy, konkretnie suka o imieniu Fanta.Kiedyś, jak miała 6 miesięcy to kąpaliśmy ją w łazience, w wannie.Ale teraz nie zmieści się do niej, niestety. No, ale wykąpać ją trzeba, bo ostatnimi czasy (od kiedy urodziła się Oliwka) mieszkała psinka biedna na dworze i troszkę się pobrudziła ;-) .Ale wiecie, są też zalety posiadania tak dużego psa - nie trzeba się schylać, żeby go pogłaskać

;-)
