A my mieliśmy zaproszenie do teściów do Anglii, ale na 3 dni nie chce mi się z Małą takiej wyprawy organizować. Zostajemy więc w domu i tutaj niestety, nie czuje się tak świąt jak w Polsce. Może jutro wybierzemy się do Rotterdamu do polskiego kościoła, ale to się zobaczy...niby w sklepach są jaja i inne gadżety, ale właśnie, to tylko gadżety i strojenie dom u, a nie prawdziwe święta jak w Polsce:-( Takie są "uroki" mieszkania za granicą.