ewa2500
mama pauli i seby
kurcze chetnie bym sie przylaczyla ale jakos mi brak motywacji i to wieczne zmeczenie nie mam ochoty na nic a trzeba by bylo sie wkoncu wziasc za odchudzanie
a ja po chrzcinach uff niby mialo byc kameralnie a 14 osob sie uzbieralo
przedwczoraj o 24 poszlam spac bo tak dlugo szykowalam a wczoraj o 1 i jestem odrobine wypapowana juz udalo mi sie jakos ogarnac balagan a jeszcze musze isc po paule przed 13 jak mi sie nic nie chce dzisiaj to szok:-(a jeszcze do tego moje lobuzy katar maja no po prostu jak nie urok to sracz...mam dosc chorobsk

a ja po chrzcinach uff niby mialo byc kameralnie a 14 osob sie uzbieralo
przedwczoraj o 24 poszlam spac bo tak dlugo szykowalam a wczoraj o 1 i jestem odrobine wypapowana juz udalo mi sie jakos ogarnac balagan a jeszcze musze isc po paule przed 13 jak mi sie nic nie chce dzisiaj to szok:-(a jeszcze do tego moje lobuzy katar maja no po prostu jak nie urok to sracz...mam dosc chorobsk
).
Moze lepiej dzisiejszej debaty nie ogladaj;-)
...biegunka + wymioty + bardzo silne zawroty głowy + wielkie dreszcze na przemian z potami. kurcze naprawdę już myślałam że wykituje. nigdy tak się nie czułam. siedziałam na kiblu z wiadrem pod nosem opatulona grubym kocem. dzisiaj mi na szczęście przeszło, w nocy też było ok ale spałam cały czas w jednej pozycji bo bałam się ruszyć. najgorsze jest to jak człowiek nie ma czym wymiotować i sr.. ale ma parcie i odruch wymiotny jednocześnie. no i ten straszny ból żołądka. chciałam jechać na pogotowie ale co by było z Lilką rano? nie miałabym ją z kim zostawić. ale dobrze że przeczekałam, jakoś udało mi się usnąć mimo że budziłam się co 10 min., rano nieprzytomna zlazłam z łóżka dopiero o 12.00, biedna Lila plątała się koło mnie samiutka i tylko mnie tuliła /czyżby wyczuwała?/. dziś musiałam pojechać do banku a tam kita nie z 6tej ziemi...ludzie aż na ulicę wyleźli a ja tak z Lilką w tej kolejce...myślałam że padnę. ale nareszcie w domu. no i wiecie...?na wadze 3kg mniej. nieźle musiałam się namęczyć. dzisiaj jeszcze nic nie jadłam bo się cholernie boję, cały czas mam ten ból w brzuchu ale już gotuję sobie kleik...no coś jeść muszę...także dziewczynki...wybaczcie nie wstąpię do waszego klubu...ja otwieram klub "kleikowców z przymusu". może jak nadrobię te kg to się odezwę...rozumiem że Pola jest kierowniczką...

. Też mam tą grupę krwi
. Od napoi gazowanych raczej stronię, choć nie powiem że czasem mnie najdzie na Pepsi