reklama

Paplanina

  • Starter tematu Starter tematu Mihir
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Ja się ostatnio uśmiałam z Zuzi
leżymy i oglądamy telewizor, a na ekranie jakiś dzidziuś, Zuzia bacznie patrzy i obserwuje i po chwili pyta: a mama jutro już idzie do szpitala urodzić tego dzidziusia tak?
juz sie nie moze doczekać, a ja coś czuje że entuzjazm szybko minie:tak:
 
reklama
No i jestem, chyba przyciągnięta ciszą pozostałych-(wnioskuje, czytając Wasze ostatnie posty...).
Zwróciłam uwagę, że nie piszemy o osiągnięciach naszych maluchów, dlaczego???
Powtórzę się, ale jestem zadowolona, że wróciłam i mam nadzieję an większa moja aktywność, niż przez ostatni rok...
Czytam sobie i czuje, się, jakbym sie w Wami nie rozstawała-to dobrze :tak:
 
I my wracamy, i my... Listopadówka marnotrawna i Hanutek.
Nawet nie będę się tlumaczyła :sorry2: Mam nadzieję, że nas przygarniecie. Teraz czeka mnie trochę nadrabiania zaległości.
 
I znów tydzień pracy czas rozpocząć :dry: A taki fajny weekend był...
Moje małe zaczęło już aktywnie podrywać nastoletnich chłopców :szok: :-D
Dokładnie to nastoletniego ministranta podczas kolędy. Zapytała się czy zostanie jej kolegą a potem to już jak z karabinu - ile masz lat, jak masz na imię, co masz na sobie itp, itd. A jaka byłą rozpacz jak chłopak poszedł! Jak dobrze, że te przedszkole już wkrótce - bidulka musi się z nami strasznie nudzić.

Za godzinkę mam dentystkę ale bardziej niż wizyty boję się wyjścia znów na ten mróz straszny :szok::baffled:
 
Nie wiem, czy juz Wam to pisalam, ale strasznie mnie to smieszy. Kuba kiedys przy obiedzie mowi do mnie: Mamo nie jedz, bo pobrudzisz dzidzie w brzuchu. Musialam tlumaczyc, ze w brzuchu sa dwa worki, jeden na jedznie a inny na dzidzie dopiero sie uspokoil. :-D
 
Ale się cieszę, że tu taki ruch. Megusek Ty to masz jakąś mega moc :cool2:.
Mimo, że mam teraz urlop, a M ferie, to mało czasu w ciągu dnia więc wieczorem na pewno się odezwę.

A u mnie dziś -25 stopni - masakra!!!
 
reklama
hehe, a Lila znowu nie ciepi zimna...ma to po mamusi...po jednej podróży do pracy pociągiem w te mrozy popłakalam się jak dziecko a paluchy u nóg do tej pory mne bolą okropnie, od tej pory jak mam wyjść na dwor to mam dreszcze, a Lili odprawia rytuały typu sio ty wstrętny mrozie i śniegu bo wyjadę do cieplych krajów:tak:.nie ma więc mowy o godzinnym spacerze, na początku Lila dala sie namówić na sanki na godz ale teraz to ja już nawet nie chce...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry