No i forum chyba nam umarło...Szkoda....My czekamy na Maleństwo...Bardzo żle znosze tą ciąże, musiałam iśc na terapie dzienna do Bytomia chodze już 9 tygodni, w piatek ja kończe bo fizycznie nie daje rady..Wstaje o 4 o piątej budze Lolka zeby go zawieżć do mojaj mamy i jestem juz bardzo zmęczona on zresztą też...Okazało się, że ma za krótkie wędzidełko pod językiem i dlatego ma problemy z mówieniem. Czeka nas zabieg, najprawdopodobniej w listopadzie ale będziemy więcej wiedzieć po konsultacjach...Dostał od logopedy zalecenie do przedszkola, więc wskoczył do góry na miejscu rezerwowoym..Zobaczymy...Poza tym jezt zdrowym, radosnym, czasem aż nadpobudliwym;-) chłopaczkiem i daje nam co dzień dużo radości. Odliczam dni do grudnia choć boje się strasznie...Ciesze sie, że większośc rzeczy została po Lolku choć wózek musielismy kupić. Maz troszke zawiedziony, że wg USG Filipek, wolałby Toleńke. Ale może jeszcze czeka go niespodzianka. hi hi. Pozdrawiam.