reklama

Październik 2008

poleżę jeszcze jak długo niunia mi pozwoli. 0 planów, czekam na dzidzie:-pmiłego dnia kobietki:-)
justyneczka odpoczywaj sobie i czekaj na dzidziusia:-) A jak znajdziesz siły to proponuję spacer,taka ładna pogoda na dworze.:tak:Byłam w sklepie bo miałam ochotę na kapustę pekińską:baffled:
Witam
ja juz po weselu. szybciej skonczylismy , bo troche ciezkie dla nas bylo....to mialo byc moje ostatnie wesele z chlopakami w tym roku wiec nastawilam sie na tragedie itp., a tu jeszcze gorzej...kolega z zespolu dostal po polnocy tel ze mama mu zmarla
blond_20 takie jest już życie, że jedni się rodzą inni umierają. Szkoda, ze śmierć przychodzi tak nagle,niespodziewanie:crazy: Widocznie mama Twojego kolegi bardziej była potrzebna tam na górze, że Bóg ją wezwał do siebie. Trzymaj się mocno, i myśl,że jej tam jest dobrze.
Anetka, więc mamy tak samo. Mam coraz mniej cierpliwości, coraz szybciej się denerwuje, męczę itd. :dry:
Tez nie mam planow na dzis, spontanik pewnie będzie :-pA wczoraj wkroczylam w 34tc. Jeszcze dwa tygodnie i zaczniemy 9 miesiąc :tak::laugh2: Jak sie cieszę :laugh2: Milego dnia Mamusie
gosiakuprewicz ja mam jeszcze tydzień i zacznę 36 t.c, bo dziś zaczynam 35 t.c. i teoretycznie 35 dni do rozdwojenia. Mam nadzieję, że nie będę taka drażliwa jeszcze 5 tygodni bo normalnie sama ze sobą nie wytrzymam.
minisia fajne uczucie jak tak dzieciaki idą do szkoły, zawsze cieszyłam się jak byłam w podstawówce gdy nadchodził 1 września. Mam nadzieję, że Twoje dzieci też kiedyś będą miło wspaminać ten pierwszy dzień w szkole.
Mój M właśnie wrócił z giełdy (niestety nie sprzedał samochodu:-(), zjedliśmy obiad i on się położył. Na 18 mamy iść do kościółka, a potem może jakiś spacerek:confused: Miłego popołudnia
 
reklama
Blondi to straszne co piszesz o mamie kolegi:(( Ja nie wiem czy potrafiłabym dalej grac i udawac
Anetko mi chodziło 2 tyg przetrzymac malucha w brzusiu. A wtedy mozna juz szalec bo jakby co to juz termin
Kaka to teraz twoj M milutki bedzie bo mamusia pewnie tego tak niezostawi:))
ppatqa tak medal. Zmiotke i szufelke:))))
Wanilia kobieto ty pisałas po 4!!!!!!!!!!! Ja pitole te wasze dzieci beda mialy fajnie z takimi
mamusiami co snu niepotrzebuja:))))
Magdziunia to obowiazkowo fotki fotki fotki:))
Asia pamietam jak zmarła nagle w tym roku. Moja sąsiadka(bardzo bliska prawie jak siostra mojej mamy)
Starsznie to przeżyłam prawie jak odejscie kogos bardzooo bliskiego.



A ja miałam miec dzis luzny dzien i jak zwykle jak sobie zaplanuje lenistwo zawsze cos wyskoczy.Pranie prankie, sprzatanie sprzataniem, gotowanie gotowaniem ale po kiego diabła mi tak zmroziła zamrazara ze bez rozmrozenia jej nic wiecej nie mogłam zrobic. Byłby luzik gdybym miałą ja zostawic sama sobie ale ona była pełna zarcia wiec musiałam rozwalac, kruszyc itp lód coby szy bko pusciła:(((
I tak2/3 zawartosci posżło w smieci bo juz niezamroze a i w lodówce brak miejsca:(((( A wczoraj sobie takie pysniutkie lody kupiłam na dzisiaj i teraz zjadam na pół rozmrozone bo szkoda wywalic:((

A pozatym teraz odpoczywam a jak mała wstanei pewnie jakis spacerek zaliczymy bo pogoda piekna. Pozniej ma byc siostra abym jej te włosy wkoncu pomalowała:))))
 
Dzieci mam juz naszykowane do szkoly tzn.poprasowalam juz im ciuszki i teraz czekaja na jutrzejszy dzien:-DMati sie cieszy a Wika jest przestraszona jak nie wiem!
Minisia Mati pewnie nie świadomy jeszcze co go czeka ;-)Ja na początku też ponoć się rwałam do szkoły, a potem mama prawie z kijem musiała stać żeby mnie z łóżka wyciągnąć :-p

On mi powiedzial ze jego mama zrobila dla Rafalka miejsce:-(:-(:-(przeprasza ze tak doluje ale nie moge sie pozbierac:-(

Blondi tak mi przykro, współczuję, że kolega do końca musiał grać...:-(

Wanilia kobieto ty pisałas po 4!!!!!!!!!!! Ja pitole te wasze dzieci beda mialy fajnie z takimi
mamusiami co snu niepotrzebuja:))))

A ja miałam miec dzis luzny dzien i jak zwykle jak sobie zaplanuje lenistwo zawsze cos wyskoczy.Pranie prankie, sprzatanie sprzataniem, gotowanie gotowaniem ale po kiego diabła mi tak zmroziła zamrazara ze bez rozmrozenia jej nic wiecej nie mogłam zrobic. Byłby luzik gdybym miałą ja zostawic sama sobie ale ona była pełna zarcia wiec musiałam rozwalac, kruszyc itp lód coby szy bko pusciła:(((
I tak2/3 zawartosci posżło w smieci bo juz niezamroze a i w lodówce brak miejsca:(((( A wczoraj sobie takie pysniutkie lody kupiłam na dzisiaj i teraz zjadam na pół rozmrozone bo szkoda wywalic:(
Czarna, nie wiem czy w sumie z 2 godziny dzisiaj spałam, ale to był jednorazowy incydent, nerwa miałam :wściekła/y:
Współczuję walki z mrożonkami, ja ostatnio chciałam oddzielić 3 kotlety z zamrożonej kupy i ręce mi wysiadły, noża omal nie złamałam i widelec cały pokrzywiłam :baffled:

Ja już po obiadku ryż i sosik z mielonym, a na deserek szarlotka......mniammm.... nie mogłam się oprzeć, tak mi Madzieńka ochoty narobiła :-).Spacerek też zaliczony, ale to chyba nie koniec bo pogoda gites :-) i szkoda w domu siedzieć.
 
Hi, hi, a ja dziś mam totalny LB!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Wyobraźcie sobie: śniadanko (dłuuuuugie!!!), potem Piotrek wyskoczyl na grzyby, Jula jeszcze w betach, ja już umylam wlosy i wyszykowana czekam na M. Przyjezdza, pije kawę i bierze Malą na spacer :szok::laugh2:, ja popijam kawkę i jem buleczki drozdzowe z rodzynkami i nadzieniem budyniowym (tesciowka mi tez dogadza:laugh2:). Moje Słońca wracają, J. idzie spać i ....ja tez (3 bite godziny:sorry2::-p), wstaję, a tu naszykowany obiadzik :laugh2: Normalnie zyc, nie umierać.... Ach...żeby to tak zawsze :laugh2:
Rozmawialam w koncu ze swoimi rodzicami, bo przez ost. 2 tyg. nie dawali znaku zycia (przeprowadzka). Ale jest wszystko si :tak:
Caluję mocno :*******************************************
Blond, Ciebie szczegolnie dzis tule :tak::tak::tak:
 
czarna ale mialaś pracowity dzień

U mnie spokój, w łóżku do 11, potem szybko stajnia, byliśmy na zawodach motocrosowych, potem u teściów na obiedzie, potem na spacer z grzybobraniem i teraz się byczymy, jeszcze jakiś filmik i nastepny tydzień
 
A ja prze leniuchowałam cały dzień. Jedyne co zrobiłam to 3 prania. Ale od jutra koniec. Do roboty. Muszę się na jakieś zakupy w końcu wybrać. Lodówka opróżniona do zera. Musze siostrę wyciągnąć bo mój mąż zawsze marudzi na zakupach a samej nie mogę nawet palca z domu wystawić. Obejrzę dziś jeszcze jakiś filmik i do łóżeczka.
 
A ja prze leniuchowałam cały dzień. Jedyne co zrobiłam to 3 prania. Ale od jutra koniec. Do roboty. Muszę się na jakieś zakupy w końcu wybrać. Lodówka opróżniona do zera. Musze siostrę wyciągnąć bo mój mąż zawsze marudzi na zakupach a samej nie mogę nawet palca z domu wystawić. Obejrzę dziś jeszcze jakiś filmik i do łóżeczka.

Hmmm 3 pranka to też robota, więc Marma przynajmniej to zrobione :-)

U mnie spokój, w łóżku do 11, potem szybko stajnia, byliśmy na zawodach motocrosowych, potem u teściów na obiedzie, potem na spacer z grzybobraniem i teraz się byczymy, jeszcze jakiś filmik i nastepny tydzień

Dzień spędzony miło i z takimi emocjami.


Magdziunia to obowiazkowo fotki fotki fotki:))

A ja miałam miec dzis luzny dzien i jak zwykle jak sobie zaplanuje lenistwo zawsze cos wyskoczy.Pranie prankie, sprzatanie sprzataniem, gotowanie gotowaniem ale po kiego diabła mi tak zmroziła zamrazara ze bez rozmrozenia jej nic wiecej nie mogłam zrobic. Byłby luzik gdybym miałą ja zostawic sama sobie ale ona była pełna zarcia wiec musiałam rozwalac, kruszyc itp lód coby szy bko pusciła:(((
I tak2/3 zawartosci posżło w smieci bo juz niezamroze a i w lodówce brak miejsca:(((( A wczoraj sobie takie pysniutkie lody kupiłam na dzisiaj i teraz zjadam na pół rozmrozone bo szkoda wywalic:((

Już wklejam na odpowiednim wątku :-D

Ja też bym się wkurzyłą na maxa - a na dodatek trzeba było wyrzucić tyle jedzenia ech.

Hi, hi, a ja dziś mam totalny LB!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Wyobraźcie sobie: śniadanko (dłuuuuugie!!!), potem Piotrek wyskoczyl na grzyby, Jula jeszcze w betach, ja już umylam wlosy i wyszykowana czekam na M. Przyjezdza, pije kawę i bierze Malą na spacer :szok::laugh2:, ja popijam kawkę i jem buleczki drozdzowe z rodzynkami i nadzieniem budyniowym (tesciowka mi tez dogadza:laugh2:). Moje Słońca wracają, J. idzie spać i ....ja tez (3 bite godziny:sorry2::-p), wstaję, a tu naszykowany obiadzik :laugh2: Normalnie zyc, nie umierać.... Ach...żeby to tak zawsze :laugh2:
Rozmawialam w koncu ze swoimi rodzicami, bo przez ost. 2 tyg. nie dawali znaku zycia (przeprowadzka). Ale jest wszystko si :tak:

Gosiu istnie królewski dzień - supcio na całego :-D

Ja wróciłam od rodziców z wypchanym samochodem, byłam na spacerku w lesie i pyszny obiadek zjadłam a później ciacho :-D
Teraz leżę i zaraz wkleję zdjątka moich łupów.
 
Gosiu kurde ja chce choc taki jeden dzionek miec. I wtedy naprawde powiem ze wypoczełam:tak:
Marma ale ktos musiał to pranko wstawic i potem powiesic:tak: Ja dzisiaj dwa zaliczyłam;-)
Kaka a jutro poniedziałek i sie zacznie:-p Mam nadzieje ze teraz szybko mi zleca tyg

Magdziuniu wyczytałam miedzy wersami ze dzionek super był:-p idu zobaczyc twoje łupy:tak:

Do mnie dotarła wkoncu sis i farbnełam jej włosy:tak: Teraz czekam az zwolni sie łazienka i wskakuje do łózeczka aby troche nogi wyprostowac bo Lalunia napewno nie da mi spac. Bo jeszcze ta gadzina biega:-D
 
reklama
Magdziuniu wyczytałam miedzy wersami ze dzionek super był:-p idu zobaczyc twoje łupy:tak:

Do mnie dotarła wkoncu sis i farbnełam jej włosy:tak: Teraz czekam az zwolni sie łazienka i wskakuje do łózeczka aby troche nogi wyprostowac bo Lalunia napewno nie da mi spac. Bo jeszcze ta gadzina biega:-D

A wkleiłam już :-D

Matko kochana o swoim dziecku tak mówić ;-):-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry