Witajcie moze zanim was poczytam to na szybko napisze co u mnie bo alanek juz wstal i lezy kolo mnie i nie wiem czy za chwile da mi cos napisac.
Nie zagladam bo brak czasu,Tydzien temu przeprowadzilismy sie do nowego mieszkania (wynajmujemy wieksze 2 pokoje a teraz mielismy kawalerke ) w nowym mieszkaniu jeszcze do wysprzatania czeka lazienka i przedpokoj i okno u dzieci,dzis planuje okno i lazienke ,zobaczymy co z planow wyjdzie
.Ostatnio jakies dni mam bardziej zabiegane i nie mialam kiedy posprzatac a tak jak mowilam staram sie tez oszczedzac wiec pozniej juz brak czasu i glownie sil na wysprzatanie ,ale co tam brud nie ucieknie hihihihih.
O godz 20 juz zasypiam,dzieci tez juz spia o 20,alanek wczoraj poszedl spac o 19
.
My na swieta do rybnika do dziadkow jedziemy tylko jest dylemat czym,wolalabym autem bo dosc duzo do zabrania mamy i wogole moczke i sernik mialam u siebie w domu robic i przewiesc do mamy ,ale mamy klopot z pozyczeniem auta od siostry M i jak sie nie da to ja jutro pojade o 17 z dziecmi pociagiem do dziadkow a M dojedzie z psem we wtorek a ja pichcic wtedy bede u dziedkow,takze dzis sie okaze jak to zrobimy .
Pisze z neta mobilnego ktory juz ma ograniczenie i czasem bardzo ciezko go wlaczyc,jeszcze mamy neostrade i byl facet na nowym mieszkaniu i chcial nam to podlaczyc ale niestety aby nie bylo zbyt cukierkowo to cos sie nie da zrobic i on w imieniu firmy jego i wlasciciela naszego musi pisac pismo do spoldzielni o wiercenie i chyba zalozenie nowej lini a na taka decyzje od spoldzielni czeka sie miesiac lub wiecej wrrrrrrrrr.Nie ma to jak placic za neta i z niego nie korzystac
.
Moje dzieci juz do 6 stycznia w domu,nie wiem jak ja to wytrzymam hihihih.
Ja czuje sie coraz lepiej,ostatnio wymiotowalam 2 razy dziennie i reszte jakos funkcjonowalam a wczoraj ani razu nie wymiotowalam,coraz lepiej idzie mi jedzenie z czego bardzo sie ciesze
.
Oliwka skarzy sie od wczoraj na ucho,alanek zaczal kaszlec,ech oby tylko sie nie rozlozyli na swieta .
Milego dnia