reklama

Październik 2011

ktos napisal na samym poczatku instnienia tego watku, ze najpierw martwimy sie czy ciaza przetrwa przez pierwsze 3 miesiace...potem kiedy dziecko zacznie kopac...a potem liczymy ruchy i tez sie stresujemy...a potem o porod...:-)
 
reklama
Miłka jemu/jej lata czy ja coś jem czy nie. Zazwyczaj jak się nachodzę, namęczę i potem się położę to mało z brzucha nie wyskoczy. A w nocy śpi razem ze mną, wiem bo mam baardzo czujny sen i na pewno bym się obudziła. Rano jak się obudzę to zaczyna się delikatnie ruszać dopiero jak się przejdę.
Pewnie że do 30 jeszcze się to zmieni, tylko to u mnie już niedługo :-)
 
moje po jedzonku tak kopią....najbardziej po jabłkach i słodyczach....ale was też tak mocno kopią?? u mnie to jest takie łup łup...masakra.....

właśnie zajadam loda....to jest jakaś masakra....tylko jem
 
Ostatnia edycja:
U mnie to bardziej rozciąganie jest niż kopy, takie głupie uczucie...czasem aż boli, nie wiem co to bedzie potem. Silne to to.

To dzisiaj jest Boże ciało i dzień taty w pl? Dopiero z tv się dowiedziałam...tutaj dzień taty był w zeszłym tygodniu, tatuś dostał od córy laurkę z przedszkola własnoręcznie wypisaną i soczystego buziaka (a mi to zrobiła awanture że mi nie da laurki...:confused2:), córunia tatunia...
 
monika - spokojnie strach to dopiero będzie jak już się urodzi ;-)

sivi - więc wiesz kiedy ma aktywność i na pewno w tym czasie coś policzysz ;-)

rabbit - u mnie to samo po jedzeniu mi tak żołądek okopię że aż mi się lepiej później trawi :dry:
 
tylko ja bym nie wiedziała jak liczyć te ruchy, bo to ruch ciągły zazwyczaj...

W DDTVN mówią właśnie o tych pieluszkach wielorazowych (ja zbyt leniwa jestem jak na takie wynalazki)
 
też właśnie oglądałam...dla mnie to tym bardziej....ile ich musiałabym mieć na dwoje dzieci...a te pieluszki są drogie....i jeszcze to prać...nie nie nie.....nie jestem eko :P
 
ja jestem eco w granicach rozsądku ;-) tym bardziej szanuje sobie swój wolny czas a przy dójce dzieci będę go miała jeszcze mniej więc wolę spędzić go miło i odpocząć a nie zapuszczać 500 razy dziennie pralkę a potem wisieć nad żelazkiem :dry:
 
reklama
witajcie z rana :)
ale z was ranne ptaszki.
co do pieluszek wielorazowych to mnie teście nakłaniają i babka z SR też jest za ale ja tam wolę jednorazówki i nie dam się przekonać, no chyba że to one będą prały, suszyły i prasowały :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry