reklama

Październik 2011

reklama
Mariolcia no co Ty, ja nadal się czuje na 20. Kiedyś czułyśmy się na starsze a jak 20 stuknie to wszystko się zmienia i czujemy się młodziej.
Dzięki za życzenia zdrówka, na razie nie jest źle. Mała energię ma jak zwykle nauczyła się fikołki robić i od rana skacze po moim łóżku. Tylko katar ja męczy i lekki stan podgorączkowy. Mam nadzieje, że szybko przejdzie i nie będę musiała w poniedziałek jechać do lekarza.
Zmykam teraz obiad robić. Nachapie sie, że nie ma co bo dzisiaj zaplanowałam sobie pierogi ruskie :D a wiadomo przy pierogach masa roboty. Trzeba podgrzać wodę, wyciągnąć pierogi z paczki i zagotować. Kurde nie wiem czy podołam temu zadaniu. A tak serio to dla Zosi muszę coś ugotować a pomysłów brak ;(
Malutka podeślij mi link do tych śmiesznych emotków
 
Mariolcia no co Ty, ja nadal się czuje na 20. Kiedyś czułyśmy się na starsze a jak 20 stuknie to wszystko się zmienia i czujemy się młodziej.
Dzięki za życzenia zdrówka, na razie nie jest źle. Mała energię ma jak zwykle nauczyła się fikołki robić i od rana skacze po moim łóżku. Tylko katar ja męczy i lekki stan podgorączkowy. Mam nadzieje, że szybko przejdzie i nie będę musiała w poniedziałek jechać do lekarza.
Zmykam teraz obiad robić. Nachapie sie, że nie ma co bo dzisiaj zaplanowałam sobie pierogi ruskie :D a wiadomo przy pierogach masa roboty. Trzeba podgrzać wodę, wyciągnąć pierogi z paczki i zagotować. Kurde nie wiem czy podołam temu zadaniu. A tak serio to dla Zosi muszę coś ugotować a pomysłów brak ;(
Malutka podeślij mi link do tych śmiesznych emotków
A proszę Cię bardzo
emotikona.pl - emotikony na forum, bloga i stronę www

Nie no faktycznie masz masę roboty, nie przemęczaj się tak
 
malutka, ja też mam wrażenie że dziecko jest już tak duże. Dzisiaj nie wiem co mu się stało, ale non stop się wierci.

jagmar, też bym pierogów zjadła... w sumie nie wiem co zjeść na obiad.
 
hmmm a moje dziecko jakies spokojne ja to podobno spokojnym dzieckiem byłam ;-) a mojemu K wystarczyło dać patyka i siedział spokojnie cały dzień nawet jeść nie wołał :-D:-D:-D
 
reklama
Ja myślałam o szkole rodzenia... ale się nadal zastanawiamy. Nie wiem nie jestem pewna czy iść czy nie. Tak jak piszecie przecież każda matka zawsze sobie dawała radę po porodzie bo wykształca się instynkt macierzyński... a z drugiej strony chciałabym pójść do tej szkoły żeby potem nie żałować :)

jak masz chec to idz :)
ja poszlam i nie zaluje ... wszystko zalezy od tego jakie mamy potrzeby i po co nam ta
SR :)
mi nie chodzi o to , ze sie boje , ze nie poradze sobie z maluszkiem , nie bede umiala czegos itd.
tutaj chodzilo bardziej o to , ze raz jestem w obcym kraju , dwa nie znam tutaj nikogo z mamus kto by mi pomogl i powiedzial jak to wyglada wszystko , 3 moze poznam jakies mamusie :) no i u nas SR to joga , basen , a zajecia z teorii sa dwa tylko na sam koniec wiec luzik
sport zawsze sie przyda hehe
tak wiec nie pytaj sie na forum czy masz isc czy nie , tylko pomysl po co ci potrzebna ta SR i co moze ci dac , a pozniej sobie podejmiesz decyzje

MAriolcia ja już od dawna sobie powiedziałam, że żadnej szkoły rodzenia :no: nawet jakby była za darmo... zbędna strata czasu :-D

nie dla kazdego to strata czasu ... ja juz pisalam wyzej , ze tu nie chodzi niekiedy o to , ze sie czlowiek boi , ze nie poradzi sobie i chce sie nauczyc papmka zmieniac ... mi to tez niepotrzebne :)
ale na szkole mozna rozne rzeczy robic i do roznych celow sluzy ... tak wiec ja nie neguje jak ktos chce isc to niech idzie :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry