reklama

Październik 2011

Witam sie i ja:)
Ja juz po podbudce, szybkim prysznicu i skonczonym sniadnaku.
Troche lepiej sie czuje, bo wczoraj oczka mialam zamkniete juz o 21:) Nie skad bylo moje zmeczenie?
U mnie pogoda niestety znow mocno sloneczna, ze nie dalo sie pospac dlugo i slonce w kosc dalo...
Nie da sie wytrzymac w sypialni wiec zabieram ksiazke, i lece na kocyk na traqke przed domem :-):-D
 
reklama
Dzięki mariolcia też tak próbowałam ale niestety takie rozwiązanie nie zdało egzaminu na dłuższą metę:-( nieraz owszem pomaga, ale jak pochmurno i niskie ciśnienie to nie znalazłam złotego środka:(
Już nawet ćwiczeń próbuję ale też jakoś w taki dzien jak dzisiaj nie pomagają:(
 
hehe nawet dobrze że lekarz mnie tak postraszył bo mój mężulek sprząta już od 2 h hehehe.....a ja leże i wcinam owoce:) i popijam soczkiem hehehe....
No to bardzo wzorowy mąż, tak powinno być :-)
reniag, to współczuje... mam nadzieje że znajdziesz coś co przyniesie ulgę. :-)

Werka, Asionek... dajcie do mnie trochę słońca, u nas cały tydzień leje,
zimno jest... i następny też taki pewnie będzie.. przynajmniej tak w prognozie przewidują. ehh

ja już po sprzątanku. czas na forum:)
 
ja wpadłam na krótką przerwę w sprzątaniu, bo kręgosłup musi odpocząć...
mam taki dziwne uczucie, niby to zgaga, ale z drugiej strony mam wrażenie jakby mnie ssał głód. Nie potrafie zdiagnozować czy bardziej zgaga czy ssanie;/

rabbit
ale masz faaajnie :) ja po sprzątaniu też sobie chyba poleżę i pojem owocków :)

i faktycznie masz 2 razy większy wydatek, ale ciuszki to chyba najmniej z tego wszystkiego... bo wózek też droższy przecież, a macie jakiś patent na łóżeczko? czy zwyczajnie kupujecie dwa??

renia
Masz bóle kręgosłupa w ciąży, czy wcześniej też miałaś?

asionek
Podejrzewałam że to Francja:) a tak z ciekawości dobrze mówisz po francusku? a Twój M jest Polakiem?


W ogóle to chciałam zapytac o Waszą opinię, bo może więcej wiecie niż ja w tych sprawach. A konkretnie to od kilku miesięcy męczy mnie taka sprawa...

koleżankę zostawił facet, pare dni po tym okazało się że jest w 2 m-cu ciąży (rzekomo), a ona brała tabletki anty od kilku lat. Ten facet nie chciał z nią być, miał dylemat, a z drugiej strony to chciał być z dzieckiem i zastanawiał się nad powrotem. Następnego dnia jak sie dowiedział, że jest w ciąży zadzw. do mojego męża i powiedział, że ta laska była u ginekologa i on zrobił jej usg itd. i stwierdził, że ona nie donosi ciąży i że poroni, bo ma zniszczony organizm przez leki i choroby i tabletki anty, więc i tak za kilka tygodni ciąży nie będzie, więc lepiej dla niej jak sobie kupi na necie tabletki na poronienie za jakieś tam 400-500 zł i wywoła to poronienie...
i poprosił mojego M aby mogli to zrobić u nas w domq bo ta dziewczyna mieszka z rodzicami. Mi sie to nie spodobało od razu i powiedziałam, że ja sie nie godze na aborcje w moim domu i nie bede komuś pomagać usuwać dziecko, a mój M to już w ogóle się oburzył a jednocześnie przejął. Zaczął dzwonić do jakichś poradni dla kobiet chcących zrobić aborcję i dostał numer do świetnego lekarza i załatwił tej dziewczynie wizyte za free gdzie facet przyjmuje prywatnie za duże pieniądze (podobno jeden z najl. ginów w PN), z nadzieją że uda się tą dzidzie uratować. Ale już nastepnego dnia dowiedzieliśmy się że podobno dziewczyna poroniła sama i już nic z tego...
dziwne to dla mnie że lekarz ze zwykłego usg stwierdził że laska ciązy nie donosi i poroni, bez żadnych badań dodatkowych itd...

czy możliwe aby lekarz kazał zrobić coś takiego pacjentce, czy po prostu nas ściemniali bo chcieli się problemu pozbyć z naszą pomocą? jak myslicie? Mnie ta sprawa męczy do dziś chociaż zerwaliśmy z nimi kontakty... często myślę o tej dzidzi :(
 
Ewa ja na początek będę miała dzieciaki w jednym łóżeczku...bo ttyle czasu są razem w brzusiu że nie chce ich rozłączać....a później kupię drugię......jeżeli chodzi o tą koleżankę...to nie wierzę że lekarz tak powiedział coś ściemniała...lekarz dał by jej leki na podtrzymanie, położył do szpitala.....co za bzdura....a pewnie chciała naciągnąć kolesia na 500zł za tabletki i nie chciała kolesia straszyć....coś mi tu śmierdzi
 
ewa mi też ta sprawa koleżanki śmierdzi..
jaki lekarz pozwala na to?
Mi się wydaję że ona nie mogła pogodzić się z rozstaniem,
i wtedy wymyśliła bajkę że jest w ciąży... a on do niej wróci...
 
tak tez myslalam, bo po dłuższym czasie okazało się że laska jest w stanie zrobić wszystko żeby ten koleś do niej wrócił i naprawdę dużo jeszcze głupot zrobiła...Ale pomimo wszystko mam nadzieje że nie była wogóle i kłamała, to lepsze niżby miała usunąć...
 
Ewa mnie wcześniej jak każdego pobolewał kręgosłup od czasu do czasu, większych problemów nie miałam a w ciąży boli mnie praktycznie od samego początku z małymi przerwami.

A co do Twojego pytania to tak jak rabbit myślę, że lekarz nie sugerował by jej zakupu tabletek na poronienie i to jeszcze w necie???? dla mnie to też jakaś ściema:(
 
reklama
Przyszlym sie do was ochlodzic troche. Bo ledwo co wytrzymuje, leze do polowy na sloncu a glowke i brzuszek mam w cieniu:) Ale nie daje rady. Do tego kregoslup mnie napiernicza. Wynioslam z pomieszczenia gosp, wszystkie poduchy i prawie ze na siedzaco, bo na pol lezaco to myslalam ze bede wolac sasiada by pomogl wstac mi hehe...
Wlasnie do mnie mrugal oczkiem bo wrocil z zonka do domu, ahh ci angole nie dosc ze maja baby w domu to szukaja jeszcze...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry