reklama

Październik 2011

Cytrynka muszę dać radę:) tylko zaczynam panikować:) właśnie zrobiłam listę zakupów i tego jest mnóstwo wrrr...przyjedzie siostra to pojedzie kupić....:)

a pogody to ci zazdroszczę.....u nas okropnie....a co do wagi maluszków to w piątek miały po 980 i 960 g:) także twój dzieciak ładnie rośnie.....
 
reklama
witam się i ja

u mnie też leje, wieje i jest ledwo 11 stopni :szok:

malutka od dziś zaczęłam brać połowę dawki i wiem, że to wcześnie żeby cokolwiek mówić, ale czuję się lepiej, jestem spokojniejsza, wyspałam się, serducho nie kołacze, więc git :-D mam nadzieje, że takie samopoczucie już zostanie, a jutro i tak zadzwonię do endo żeby się skonsultować

rabbit nie przejmuj się, jeszcze masz sporo czasu na zakupy itd., zobacz my dopiero we wrześniu będziemy kupować łóżeczko, a wózek nawet planuję w październiku, no chyba że będzie trzeba 3 tygodnie czekać to też we wrześniu zamówimy ale przyjdzie w październiku. Ubranka niby mam po siostrzeńcach, ale lista zakupów jeszcze przed nami, ale jest czas, nawet 3 miesiące to dużo

No to się cieszę, zobaczymy co Ci na to endokrynolog powie... I jeszcze jedno, w razie jak będziesz szła do labolatorium na badania to na czczo bez tabletki, tabletkę bierzesz dopiero po pobraniu krwi ;-)
 
cześć dziewczyny, u mnie pogoda Polska, czyli bleee, szaro buro ponuro i deszczowo, ale na szczęście dzisiaj lepiej z kręgosłupkiem:)
Za to chłopcy tacy ruchliwi dzisiaj aż cały brzuszek faluje:)
 
Rabbit ja wczoraj wypralam juz cala wyprawke odziezowa, z ubranek mam juz wszystko:)

ale nie mam kosmetykow, wozka lozeczka - konkrety. Niby wozek juz mam zaplacony, zamowiony dostarcza mi go z polandu w sierpniu. Bo wczesniej nie ma sensu zagracac mieszkania...
 
Hej wam!! Słoneczkiem już mogę się podzielić bo gorąco że masssakra!! jutro ma być jeszcze gorzej. Jedziemy nad morze, tam chłodniej będzie :-)
 
czesc dziewczyny..ja tez narazie nic nie szykuje..mam co prawda wszystko po julci..ale jeszcze chece pokupowac..rozek..kosmetyki..ciuszki na wyjscie ze szpitala..jakis spiworek tez by sie przydal..fotelik bo po julce sprzedalismy..i kilka innych zakupow maciej ciazgle mowi ze czas mam jeszcze..ja wiem ze pozniej pewnnie pojde jeszcze do szpitala..z julcia tez tak mialam..

ale wiecie co ja dzis mam inne zmartwienie..
moja julia jest ostatnio strasznie placzliwa(zeby tylko.. wpada w ataki chistri..)
o wszytko..o ubranie, o wyjscie o pojscie spac,no i wgl o wszystko..probowalam juz roznych zeczy..tulic,karac zakazaniem wychodzenia z pokoju, rozmawiac ze jak sie nie uspokoi to nie bedzie bajek..itp..no na rozne sposoby..
a ona chyba przez to ze oststnio jej zycie jest dosc skoplikowane prze mnie i moje problemy ciazowe..nie daje za wygrana..stęka przy kazdej okazji..wiem to tez "bunt dwulatka"..ale ja niemoge jej na to pozwalac bo ja sie denerwuje strasznie gdy ona sie tak zachowuje..i tez dostaje szalu!!:/najchetniej w tej sytuacji zasnela bym nachwile albo cokolwiek by ona i ja sie uspokoila..pomozcie dziewczyny moze ktoras z was to przechodzila..szukalam na roznych forach.. nigdy tez nic nie dostawala na uspokojenie moze to by było na ten trudny dla nas okres dobrym rozwiazaniem..
POMOCY:/
 
heyy
ja dziś wyjątkowo wyspana, jak nigdy!

jagmar
to w nocy w Poznaniu burza była?
u nas w Swarzędzu padało, ale burzy chyba nie było, no chyba że nad ranem.

malutka
to między nami mega różnica skoro u Ciebie taka pogoda, bo u mnie 18-19 stopni nie pada, a czasem nawet słonko się przedzierało.

asionek
masz hardcore'owych sąsiadów. Ale może dziś dadzą Ci pospać.

rabbit
A jak masz już listę to i tak dobrze! bo ja nawet tego nie mam. tylko kilka pajaców kupiłam i jakieś drobiazgi.
Może jak zrobisz liste to wklej i ja też skorzystam bo sama nie wiem co kupić i co będzie potrzebne:-)

Ja dziś zostałam bez autka bo mężuś zabrał i wróci w nocy. Myślę nad spacerkiem do kościoła, na piechotę, mamy jakieś 3 km, ale troche się boję żeby sobie nie "przedobrzyć". Bo pogoda nawet niezła, ani za gorąco ani za zimno...

a teraz zabieram się za rosół z 2 daniem jak na tradycyjną PL niedzielę przystało
:-D
 
heyy
ja dziś wyjątkowo wyspana, jak nigdy!

jagmar
to w nocy w Poznaniu burza była?
u nas w Swarzędzu padało, ale burzy chyba nie było, no chyba że nad ranem.

:-D
Ja do Poznania mam 20 km więc w Poznaniu albo Swarzędzu burzy mogło nie być. U mnie parę razy tak walnęło, że aż się obudziłam

anita&maciek ja ze zgrozą i przerażeniem czekam na ten bunt dwulatka. Jeszcze trochę czasu mi zostało i mam nadzieję, że jak ten czas nadejdzie to będę wiedziała co robić. Na razie nie mam pojęcia.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry