Ja leżeń na szczęście nie muszę choć od samego poczatku ciazy jestem na Luteinie, a teraz juz i na Fenoterolu. Skurcze oczywiście mi dokuczają, ale przy 2-latku nie ma możliwoście siedzenia czy też lezenia i mój gin chyba doskonale zdaje sobie z tego sprawę bo mimo krótkiej szyjki i niskiego już brzucha mówi mi tylko na każdej wizycie, że mam sie oszczędzać :-) (pewnie jeśli musiała bym leżec to zgroził by mi szpitalem tak jak to było w poprzedniej ciązy ).
ehhhh trzymam kciuki.

